| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
W sobotnim meczu Wisła Płock wysoko wygrała z Jagiellonią (3:0), zdobywając trzy bramki w drugiej połowie. – Zespół źle na to wszystko zareagował. Dziś nasza sytuacja robi się trudna – powiedział trener białostoczan Ireneusz Mamrot.
Jagiellonia rozpoczęła sezon od trzech meczów bez porażki. Ostatnio jednak zespół nie może wygrać – w pięciu poprzednich kolejkach trzy razy przegrał i dwa zremisował. Czarę goryczy przelał sobotni mecz z Wisłą Płock, w którym zawodnicy Ireneusza Mamrota zanotowali sromotną porażkę. Aktualnie zajmują dziesiąte miejsce, z dziewięcioma punktami.
– Dostaliśmy bramkę w najmniej spodziewanym momencie. Kiedy wydawało się, że przejęliśmy kontrolę i zaczęliśmy nieźle grać, mieliśmy błąd przy stałym fragmencie gry. To jest nasz największy mankament. Gubimy krycie, tak dziś straciliśmy dwie bramki. O trzeciej nie będę za dużo mówił, to błąd indywidualny i nie ma co do tego wracać. 1:0 to wynik, który można spokojnie odrobić i tu zawiedliśmy. Nie ma co ukrywać, że po tej bramce widać było, że zespół źle na to wszystko zareagował. Dziś nasza sytuacja robi się trudna i albo z tego będziemy potrafili wyjść, pokazać charakter albo... Na dzisiaj jest problem i trzeba go jak najszybciej rozwiązać – powiedział trener Jagiellonii.
Więcej powodów do zadowolenia ma Maciej Bartoszek. Wisła Płock dzięki trzem punktom przeciwko Jagiellonii wskoczyła na szóste miejsce, gromadząc dziesięć punktów. Po spotkaniu trener płocczan nie krył radości z gry zespołu.
– Cieszymy się z tego, że podtrzymujemy dobrą passę na naszym stadionie. Ale jeżeli chodzi o spotkanie, to przewidywaliśmy, że będzie trudny mecz. Zespół Jagiellonii może trochę nas zaskoczył dużą liczbą zmian. Widać było, że też mają jakiś pomysł na rozmontowanie naszej organizacji w grze defensywnej, organizacji gry. To też w przerwie dokonaliśmy pewnej korekty, która zdecydowanie ułatwiła nam możliwość przechodzenia i konstruowania odpowiednich akcji w ofensywie, przechyliła szalę tego meczu na naszą korzyść. Przede wszystkim warte podkreślenia jest to, jak zespół dzisiaj był skoncentrowany, jak realizował wszystkie założenia, jak konsekwentnie zagraliśmy dzisiaj do ostatniej minuty tego meczu. Za to gratulacje, brawa wielkie, bo dzisiaj zagraliśmy bardzo dojrzale i konsekwentnie, z determinacją do samego końca. Wiedzieliśmy, co chcemy grać. Wiedzieliśmy, co chcemy robić na tym boisku. To było widać w każdym aspekcie. Każdy z zawodników naprawdę dzisiaj zasługuje na duże brawa – podkreślił szkoleniowiec Wisły Płock.
W następnej kolejce Jagiellonia zagra u siebie z Lechem Poznań, natomiast Wisłę czeka wyjazd we Wrocławiu.