Juventus zremisował z AC Milan (1:1) w hitowym meczu Serie A. W bramce turyńczyków stanął Wojciech Szczęsny, który w pierwszych kolejkach sezonu popełnił parę błędów. Tym razem bramkarz stanął na wysokości zadania. "La Gazzetta dello Sport" przyznała mu notę 7. Tak wysoko oceniono jeszcze tylko trzech piłkarzy Bianconeri.
Juventus Turyn przystąpił do szlagieru bez zwycięstwa w trzech pierwszych starciach. Hit dobrze zaczął się dla zespołu Massimiliano Allegriego, który szybko objął prowadzenie, ale po przerwie pozwolił Milanowi na wyrównanie. Wojciech Szczęsny nie miał wiele pracy, lecz w końcówce wykazał się przy strzale Pierre'a Kalulu. Gdyby nie interwencja Polaka, turyńczycy mogli kończyć mecz bez nawet jednego punktu.
"La Gazetta dello Sport" oceniła jego grę na 7. Tak wysokie noty w Juventusie otrzymali jeszcze tylko Giorgio Chiellini, Paulo Dybala i Alvaro Morata. "Tym razem uratował przynajmniej punkt. Przez całe spotkanie nie było go w zasadzie za co oceniać, aż do ostatniej pobudki. Uratował zespół przy rajdzie Kalulu" – czytamy o postawie Szczęsnego.
Pochwały zebrał także Paweł Dawidowicz. Hellas Werona wygrał z AS Roma 3:2. Była to pierwsza porażka Jose Mourinho w roli szkoleniowca rzymskiej drużyny. Dawidowicz również dostał od dziennika ocenę 7 i uznano go za jednego z bohaterów spotkania.
"Kolos. Podjął odpowiednie kroki wobec Eldora Szomurodowa, a następnie trzymał na dystans Stephana El Shaarawy'ego. Popełnił mało błędów, albo nie było ich wcale przy wyprowadzaniu piłki" – oceniła "La Gazzetta dello Sport".
W swoich klubach zagrali też Bartosz Bereszyński i Sebastian Walukiewicz. "Bereś" zagrał w podstawowym składzie w starciu z Empoli, wygranym przez jego Sampdorię 3:0. Polak za swój występ otrzymał notę 6,5. Walukiewicz wszedł na boisko w trakcie spotkania z Lazio. Cagliari zremisowało 2:2, a "La Gazzetta dello Sport" oceniła grę naszego stopera na 6.