Sebastian Szymański jest jednym z tych piłkarzy, których najbardziej brakuje kibicom i ekspertom przy powołaniach Paulo Sousy. Polak po raz kolejny pracą na boisku udowodnił, że aspiruje do występów z orzełkiem na piersi. W niedzielę jego Dynamo Moskwa pokonało Rubin Kazań 2:0. Polak asystował przy drugiej bramce, idealnie dogrywając z rzutu rożnego na głowę Wiaczesława Grulewa.