Polski Związek Piłki Nożnej do 9 grudnia musi zgłosić stadion, na którym rozegramy ewentualny finał baraży o awans na przyszłoroczne finały MŚ. Opcji jest kilka, bo na dziś nie wiadomo, czy dostępny będzie PGE Narodowy.
Polski Związek Piłki Nożnej jest w trakcie rozmów z rządem na temat marcowego meczu. Czy kadra Paulo Sousy zagra 29 marca w Warszawie? Niewiele na to wskazuje. W futbolowej centrali nie spodziewają się, że w ciągu kilku najbliższych dni rząd zadeklaruje, że pod koniec marca na stadionie w Warszawie nie będzie szpitala. O takie zapewnienie będzie bardzo trudno, bo dziś nikt nie jest w stanie tego przewidzieć. A to będzie oznaczać konieczność zgłoszenia innego stadionu.
Zaraz po losowaniu prezes PZPN Cezary Kulesza wymienił trzy możliwe lokalizacje. – Nie wiem, czy Stadion Narodowy będzie dostępny. Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja w kraju, jak będzie się rozwijał koronawirus. Jesteśmy przygotowani na inne opcje, a są nimi stadiony w Gdańsku, Wrocławiu czy Chorzowie – mówił w ostatni piątek.
Stadion Śląski ma jednak także poważne ograniczenia. Największym minusem jest znacznie mniejsze niż na Stadionie Narodowym zaplecze dla gości VIP. Wpływ na decyzję będzie mieć zapewne także odległość od trybun do murawy, bo te na chorzowskim stadionie oddzielone są bieżnią lekkoatletyczną. Takich minusów nie ma na Polsat Plus Arenie Gdańsk.
Tutaj reprezentacja po raz ostatni grała w październiku zeszłego roku, przy ograniczonej publiczności. W czerwcu tego roku drużyna Paulo Sousy trenowała w Gdańsku podczas Euro 2021. Stadion mieści 41 620 widzów, a więc o ponad 10 tysięcy mniej niż Śląski, ale poza tym nie można mu nic zarzucić. I na dziś to ten obiekt jest faworytem, jeśli warszawska opcja nie będzie możliwa.
Stadion w Gdańsku oferuje świetne warunki do goszczenia kibiców biznesowych, a to bardzo ważny aspekt z punktu widzenia organizacji meczu. Poza tym jest typowo piłkarskim obiektem, który za każdym razem budzi zachwyt gości. Najniżej stoją dziś notowania obiektu we Wrocławiu. Chorzów może w zasadzie uratować jedynie determinacja Kuli.
29 marca reprezentacja na pewno rozegra mecz. Jeśli nie będzie to finał barażu, zagramy towarzysko. W takiej sytuacji, nie trzeba będzie się trzymać decyzji podjętej 9 grudnia. Jeśli sytuacja epidemiczna ulegnie poprawie i PGE Narodowy przestanie pełnić rolę szpitala – będzie można wrócić do planu A. Ale zmiana decyzji po 9 grudnia będzie możliwa tylko w przypadku grania towarzyskiego. A przecież wszyscy marzymy o tym, byśmy tego dnia nie grali o "pietruszkę".