| Piłka nożna / Puchar Polski

Fortuna Puchar Polski. Święto w Lublinie i rekord na stadionie. "Równa walka z mistrzem"

Fortuna Puchar Polski. Motor Lublin – Legia Warszawa. Gołębiewski i Saganowski ocenili mecz
Wiele działo się na trybunach w trakcie meczu Motoru Lublin z Legią Warszawa w Pucharze Polski (fot: TVP)

Jeden wieczór pokazał, że Motor Lublin ma potencjał kibicowski godny PKO Ekstraklasy. Ale na boisku drugoligowiec postawił trudne warunki mistrzom kraju. – Nie uwierzyłbym wcześniej, że będę miał niedosyt po spotkaniu z Legią Warszawa – stwierdził Marek Saganowski, szkoleniowiec Motoru i były gracz Wojskowych.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ

Legia Warszawa awansowała do 1/4 finału Pucharu Polski, choć spotkanie w Lublinie przez długi czas było bolesne dla mistrzów Polski. Stołeczny zespół przegrywał do przerwy 0:1 po trafieniu Michała Fidziukiewicza, a w drugiej połowie także przeżywał trudne chwile. Ostatecznie sprawę załatwiły trafienia Luquinhasa oraz Szymona Włodarczyka, dla którego była to pierwsza bramka w barwach Wojskowych. Legia wygrała 2:1.

Święto kibiców


Motor oraz Legia zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy od blisko 30 lat. Gdy obie ekipy spotkały się po raz ostatni w 1992 roku, warszawianie wygrali 3:0 po dwóch bramkach Wojciecha Kowalczyka oraz jednej Rafała Siadaczki. Czasy się zmieniły. Teraz doszło do spotkania mistrza kraju z drugoligowcem, choć Lublin może pochwalić się stadionem godnym ekstraklasy.

PP: rezerwowy uratował Legię. Wyszarpana wygrana z Motorem

Czytaj też

Szymon Włodarczyk i Yuri Ribeiro (fot. 400mm.pl/Piotr Kucza)

PP: rezerwowy uratował Legię. Wyszarpana wygrana z Motorem

Mecz w Pucharze Polski pokazał również, że w Lublinie drzemie wielki potencjał kibicowski. Na meczu pojawiło się 14 914 widzów, co oznaczało, że stadion wypełnił się praktycznie w komplecie. Taka liczba oznaczała także pobicie dotychczasowego rekordu frekwencji. Poprzednio wynosił on 14 911 kibiców i został ustanowiony w trakcie meczu Polski ze Słowacją podczas mistrzostw Europy do lat 21 w 2017 roku.

Fani Motoru urządzili sobie święto, które uczcili odpalając masę środków pirotechnicznych. Nie zabrakło nawet fajerwerków, które zostały użyte poza stadionem. Całość była tak intensywna, że doszło do zadymienia obiektu. Spotkanie przerwano nawet na kwadrans. W tym czasie gracze zeszli do szatni i… mieli czas na zmianę nastawienia. Można było mieć wrażenie, że chwila oddechu pomogła Legii, która uspokoiła grę i zaczęła wracać na właściwe tory.


Piłkarze trochę ostygli w trakcie przerwy w grze. Rozpędzaliśmy się, ale Legia też musiała poradzić sobie z zatrzymaniem spotkania. Mecz trwa 90 minut i trzeba być skoncentrowanym przez cały czas – stwierdził Marek Saganowski, szkoleniowiec Motoru. Trener gospodarzy mógł liczyć na miłe pozdrowienia ze strony fanów gości. Były gracz Legii mógł usłyszeć, jak fani ze stolicy skandują jego nazwisko.

Chciałbym podziękować chłopakom za równą walkę z mistrzem Polski. To samo tyczy się kibiców, którzy stworzyli piękną oprawę i atmosferę. Dobrze weszliśmy w pierwsze 20 minut spotkania, mieliśmy swoje sytuacje i mogliśmy zdobyć drugą bramkę. Potem więcej inicjatywy miała Legia i zostaliśmy zmuszeni do postawienia na niską obronę. W drugiej połowie szybko straciliśmy kontrolę nad grą. Podobało mi się zaangażowanie graczy i chciałbym, by Motor wyglądał tak w każdym meczu – dodał Saganowski.

Misja Legii zrealizowana


Legia w niedzielę przełamała się w lidze, a w środę wygrała drugi mecz z rzędu. Nie brzmi to szokująco, choć w ostatnich tygodniach mistrzowie Polski mieli ogromne problemy z notowaniem korzystnych rezultatów. Warszawianie w Lublinie nie błyszczeli, długo zawodzili, ale ostatecznie dopięli swego celu i awansowali do kolejnej rundy.

PP: rezerwowy uratował Legię. Wyszarpana wygrana z Motorem

Czytaj też

Szymon Włodarczyk i Yuri Ribeiro (fot. 400mm.pl/Piotr Kucza)

PP: rezerwowy uratował Legię. Wyszarpana wygrana z Motorem

Kto zdobył bramkę roku? Nominacje do nagrody Puskasa
Valentino Lazaro zdobywa bramkę nominowaną do nagrody Ferenca Puskasa
Kto zdobył bramkę roku? Nominacje do nagrody Puskasa

Włodarczyk znów strzela dla Legii. Minęło prawie... 15 lat

Czytaj też

Szymon Włodarczyk zdobył w Lublinie bramkę dla Legii Warszawa

Włodarczyk znów strzela dla Legii. Minęło prawie... 15 lat

Za nami trudne spotkanie. Puchar Polski rządzi się swoimi prawami i wiedzieliśmy, jakie warunki postawi nam Motor. Nie było łatwo, ale po zmianach w drugiej połowie nasza dominacja nie podlegała dyskusji. Najważniejszy jest awans i drugie zwycięstwo z rzędu. Oby udało się podtrzymać passę – powiedział Marek Gołębiewski, trener stołecznej ekipy.

Nawet w przerwie uczulałem zawodników na konkretne kwestie. Tak było choćby z aspektem uderzeń z dystansu. Motor dobrze grał w niskim ustawieniu, stosował kompaktową defensywę. Mieliśmy dzięki temu szansę na zdobycie bramki po strzale zza pola karnego. Udało się za sprawą pięknego trafienia Luquinhasa. To chyba najładniejszy gol w 1/8 finału Pucharu Polski. Trochę szkoda, że daliśmy się pokonać w pierwszej połowie, ale dobrze, że znów trafiliśmy po stałym fragmencie gry – zwrócił uwagę szkoleniowiec Wojskowych.

Pozytywy gospodarzy


Motor był jednym z ostatnich przedstawicieli niższych lig w Pucharze Polski. Teraz w grze o trofeum pozostali już tylko reprezentanci PKO Ekstraklasy, a także Arka Gdynia z jej zaplecza oraz Olimpia Grudziądz, która występuje w czwartej klasie rozgrywkowej. Mecze 1/4 finału rozgrywek planowane są na początek marca 2022 roku.

Motor wykonał duży progres względem zeszłego sezonu. Byli bardzo dobrze zorganizowani w defensywie i wyprowadzali groźne kontry. To duży plus i stawiam, że zima zostanie dobrze przepracowana. Życzę Saganowskiemu jak najlepiej, bo to mój kolega z kursu trenerskiego UEFA Pro – dodał Gołębiewski.

Jakby ktoś powiedział mi, że po meczu z Legią będę miał niedosyt... To najlepiej pokazuje, jak bardzo zadowoliła mnie nasza gra w rywalizacji z mistrzem kraju – stwierdził Saganowski. – Legia dłużej utrzymywała się przy piłce, ale miała kłopot ze stwarzaniem sobie klarownych sytuacji. Szkoda, że nie udało się wygrać, ale zbyt łatwo straciliśmy drugą bramkę. Nie czułem różnicy fizycznej na tle rywali, ale dostrzegałem przewagę piłkarską niektórych zawodników gości. Cieszy mnie za to bramka zdobyta w rywalizacji z takim przeciwnikiem. Pokonanie Artura Boruca sprawia dodatkową radość, bo to świetny golkiper – mówił Michał Fidziukiewicz, napastnik Motoru.

Fidziukiewicz mógł pokonać Boruca. Wyrównujący gol Luquinhasa okazał się pięknym trafieniem. – Znam doskonale Luquinhasa i to było jedno z jego najlepszych uderzeń w życiu. Dał wiatru w żagle Legii… – komentował Saganowski. Wyjątkowa była także bramka na 2:1 dla Legii. Minęło 5303 dni, odkąd Włodarczyk trafił dla Wojskowych. Teraz licznik został zatrzymany przez Szymona, syna Piotra.


Mecz z Legią był świętem w Lublinie. – Szkoda, że nie mamy styczności z taką atmosferą w każdym meczu. Ale żeby tak było, niezbędne jest wygrywanie kolejnych spotkań – mówił Fidziukiewicz. Jego zespół czeka teraz walka na drugoligowym froncie. Kolejnym rywalem będą piłkarze Śląska Wrocław, choć mowa zaledwie o rezerwach. Motor zajmuje aktualnie ósme miejsce i do lidera traci osiemnaście punktów. Z codziennością walczyć musi także Legia, która w PKO Ekstraklasie plasuje się na szesnastej lokacie i do prowadzącego Lecha Poznań ma 23 "oczka" straty. Następnym przeciwnikiem Wojskowych będzie Cracovia. Spotkanie odbędzie się w niedzielę (05.12) o godzinie 20:00. Transmisja rywalizacji w TVP Sport, a także na TVPSPORT.PL, w aplikacji mobilnej oraz poprzez Smart TV.

Włodarczyk znów strzela dla Legii. Minęło prawie... 15 lat

Czytaj też

Szymon Włodarczyk zdobył w Lublinie bramkę dla Legii Warszawa

Włodarczyk znów strzela dla Legii. Minęło prawie... 15 lat

Zobacz też
Finał Pucharu Polski z nowym terminem? Wszystko przez... Legię
Piłkarze Legii po dwóch latach wrócą na PGE Narodowy. Pytanie, czy 2 maja – jak pierwotnie planowano (fot. PAP)

Finał Pucharu Polski z nowym terminem? Wszystko przez... Legię

| Piłka nożna / Puchar Polski 
Widownia dopisała! Puchar Polski ze świetnymi wynikami
Ryoya Morishita i Kamil Grosicki (fot. Getty Images)

Widownia dopisała! Puchar Polski ze świetnymi wynikami

| Piłka nożna / Puchar Polski 
Kiedy ruszy sprzedaż biletów na finał Pucharu Polski? Zobacz ceny
10 kwietnia ruszy sprzedaż biletów na finał Pucharu Polski (fot. PAP/Leszek Szymański)

Kiedy ruszy sprzedaż biletów na finał Pucharu Polski? Zobacz ceny

| Piłka nożna / Puchar Polski 
Przed nami finał Pucharu Polski 2025. Kiedy i o której mecz?
Przed nami finał Pucharu Polski 2025. Kiedy i o której mecz? (fot. Getty)

Przed nami finał Pucharu Polski 2025. Kiedy i o której mecz?

| Piłka nożna / Puchar Polski 
Krople radości w morzu rozczarowań Legii [KOMENTARZ]
Piłkarze Legii Warszawa (fot. PAP)

Krople radości w morzu rozczarowań Legii [KOMENTARZ]

| Piłka nożna / Puchar Polski 
wyniki
terminarz
Wyniki
02 kwietnia 2025
Piłka nożna
01 kwietnia 2025
27 lutego 2025
26 lutego 2025
25 lutego 2025
Piłka nożna
05 grudnia 2024
04 grudnia 2024
Terminarz
02 maja 2025
Piłka nożna
Najnowsze
Jasna deklaracja prezydenta UEFA ws. powrotu Rosjan do rywalizacji
nowe
Jasna deklaracja prezydenta UEFA ws. powrotu Rosjan do rywalizacji
| Piłka nożna 
Aleksander Ceferin (fot. Getty)
Znamy plany reprezentacji Polski! Wiemy, z kim zagra w ostatnim meczu przed Euro
Ewa Pajor (fot. Getty Images)
nowe
Znamy plany reprezentacji Polski! Wiemy, z kim zagra w ostatnim meczu przed Euro
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
O kadrowiczkę biło się pół ligi. "Strefa mentalna mnie nie puszczała"
Paulina Tomasiak (fot. Getty Images)
O kadrowiczkę biło się pół ligi. "Strefa mentalna mnie nie puszczała"
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
"Dylematy zdrowotne" w kadrze. Enigmatyczne słowa selekcjonerki
Reprezentantki Polski w piłce nożnej kobiet (fot. Getty Images)
"Dylematy zdrowotne" w kadrze. Enigmatyczne słowa selekcjonerki
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Ligowe trafienie kadrowicza. Pewne zwycięstwo
Karol Świderski, Przemysław Frankowski i Jakub Piotrowski (fot. Getty Images)
Ligowe trafienie kadrowicza. Pewne zwycięstwo
| Piłka nożna 
Polski piłkarz z 1. ligi z zarzutami. Grozi mu więzienie
S
Polski piłkarz z 1. ligi z zarzutami. Grozi mu więzienie
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Astiz o kontuzjach w Legii: to jest moment dla zmienników [WIDEO]
fot. TVP Sport
Astiz o kontuzjach w Legii: to jest moment dla zmienników [WIDEO]
| Piłka nożna / Puchar Polski 
Do góry