24 marca reprezentacja Polski zmierzy się z Rosją w barażowym meczu o awans na mistrzostwa świata. Obecnie rozegranie spotkania planowane jest na Łużnikach, lecz według informacji portalu "RB Sport", gospodarze mogą zdecydować się na zmianę obiektu.
"RB Sport" twierdzi, że starcie i tak zostanie rozegrane w Moskwie, chodzi jedynie o zmianę stadionu. Bardzo możliwe, że Rosjanie zdecydują się na przeniesienie meczu na obiekt tamtejszego Dynama. Powodem mają być problemy ze sztuczną murawą na Łużnikach oraz obostrzenia dotyczące pandemii koronawirusa.
W marcu przepisy mogą pozwolić na zapełnienie trybun w 50 lub 75 procentach. Obiekt Dynama jest mniejszy i mógłby sprawiać wrażenie bardziej wypełnionego, bardziej słyszalny byłby także doping kibiców. Ten stadion może pomieścić 26 tysięcy widzów, a na Łużniki może wejść aż 80 tysięcy.
To dobra wiadomość dla reprezentacji Polski ze względu na to, że oznaczałoby to zmianę sztucznej murawy na naturalną, do której nasi kadrowicze są przyzwyczajeni.
Ewentualne zwycięstwo nad Rosją będzie pierwszym z dwóch kroków w kierunku awansu na mundial. Gdyby biało-czerwoni wygrali w Moskwie, w finale zagrają ze Szwecją lub Czechami.
Wciąż nie wiadomo, kto poprowadzi kadrę w marcowym spotkaniu. Głównymi kandydatami do objęcia funkcji selekcjonera są Andrij Szewczenko i Adam Nawałka.