{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Pekin 2022. Aleksandra Trusowa ze srebrem, ale w morzu łez. "Wszyscy mają złoto, oprócz mnie"

Oczy sportowego świata skierowane były na zamieszaną w aferę dopingową Kamiłę Walijewą, która ostatecznie nie wywalczyła indywidualnego medalu. W jej cieniu swój dramat przeżywała Aleksandra Trusowa, która zdobyła tylko srebrny medal. Mimo takiego osiągnięcia, 17-latka po programie dowolnym była zrozpaczona.
Eteri Tutberidze zła na Kamiłę Walijewą po przejeździe. "Dlaczego odpuściłaś?"
Kamiła Walijewa, wokół której przed kilkoma dniami wybuchła afera dopingowa, zajęła dopiero 4. miejsce w programie dowolnym łyżwiarstwa figurowego. Na podium znalazły się za to jej rodaczki – Anna Szczerbakowa i Aleksandra Trusowa.
Szczerbakowa wygrała z rezultatem 255,95 punktu, a za jej plecami była Trusowa, dla której srebrny medal nie okazał się żadnym pocieszeniem. 17-letnia Rosjanka, podobnie jak Walijewa, rozpłakała się po ostatnim przejeździe i werbalnie dała wyraz swojej złości. Krzyczała nawet, że nie ma zamiaru już nigdy więcej jeździć na łyżwach.
– Wszyscy mają złoty medal, oprócz mnie. Nienawidzę łyżwiarstwa! Nienawidzę tego sportu! Nigdy więcej nie będzie jeździć. Nigdy! – mówiła zapłakana Trusowa.
Rosjanka była wściekła na osiągnięty wynik i przyznała także, że jej płacz spowodowany był tęsknotą za bliskimi. – To niemożliwe. Nie powinno tak być. (...) Chciałam płakać, więc płakałam. Trzy tygodnie jestem sama, bez moich rodziców, moich psów. Dlatego płaczę.