Niedzielne popołudnie przyniosło bramkę Krzysztofa Piątka dla Fiorentiny, ale Polacy wystąpili także na drugim poziomie rozgrywkowym we Włoszech – w Serie B. Pełne 90 minut na boisku zaliczył między innymi Kamil Glik. Jego Benevento zgarnęło cenną wygraną 1:0 na terenie Cittadelli.
W styczniu wydawało się, że doświadczony obrońca może opuścić szeregi klubu z Kampanii. Wysoki kontrakt – podpisany gdy Czarownice występowały w Serie A – miał zbytnio obciążać budżet. Ostatecznie jednak piłkarz został na południu Włoch i w dalszym ciągu cieszy się zaufaniem trenera. Wraz z kolegami walczy o powrót do elity po roku na jej zapleczu.
Drogę do tego celu z pewnością przybliżyła niedzielna wygrana 1:0 na stadionie Cittadelli. Defensywa dowodzona przez Kamila Glika nie dała się pokonać ani razu, a polski obrońca dodatkowo już w pierwszej połowie zarobił żółtą kartkę. Portal pianetaserieb.it ocenił byłego piłkarza Monaco na 6 w 10-stopniowej skali, tak jak większość jego kolegów z drużyny.
Benevento jest obecnie szóste, ale do lidera – Lecce – traci tylko sześć punktów. W tym drugim zespole występuje Marcin Listkowski, który w niedzielę zagrał z Crotone. Skrzydłowy pojawił się na murawie na pół godziny. Już wtedy wynik brzmiał 3:0 i tak też pozostał do końcowego gwizdka.
���� VITTORIA!
— Benevento Calcio (@bncalcio) February 20, 2022
�� #CitBen
����♀️ #insieme #BeneventoCalcio #ForzaStrega pic.twitter.com/IGcqcziUVa