Sankcje nałożone na największe rosyjskie koncerny mają już swoje odbicie w piłce nożnej. Kluby zaczynają mieć poważne problemy finansowe, a zawodnicy powoli opuszczają drużyny i wyjeżdżają z kraju. Szefowie zespołów szukają jakichś alternatyw, żeby załatać dziurę w budżecie. – Te pomysły są w większości pozbawione sensu, bo one w żaden sposób nie podniosą klubów w aspekcie finansowym – powiedział nam dobrze znający realia Rosji dziennikarz <a href="https://twitter.com/K_Bochenek" target="_self">Karol Bochenek.</a>