{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Cezary Trybański o decyzji Mateusza Ponitki: nie sądziłem, że tak szybko rozwiąże kontrakt w Rosji

Jeszcze niedawno wydawało się, że Mateusz Ponitka pozostanie w Rosji. W piątek jednak kapitan koszykarskiej reprezentacji Polski opuścił Zenit Petersburg i wrócił do kraju. Głos w tej sprawie zabrał były reprezentant biało-czerwonych i gracz klubów NBA – Cezary Trybański.
Marcin Gortat krytycznie o decyzji Mateusza Ponitki: przykre, że pełni rolę kapitana
Czytaj też:

Cezary Trybański: moim zdaniem Mateusz powinien zabrać głos i zająć stanowisko w tej sprawie
Adrian Janiuk, TVPSPORT.PL: – Pana zdaniem Mateusz Ponitka słusznie postąpił opuszczając Rosję?
Cezary Trybański, były koszykarz m.in. Memphis Grizzlies, Phoenix Suns i New York Knicks: – Wobec tego, co dzieje się obecnie w Ukrainie, Mateusz podjął właściwą decyzję. Sprawy kontraktowe nigdy nie są łatwe, tym bardziej, że ta dotyczyła gwiazdy Zenitu. Rosjanie nie chcieli, aby ich czołowy zawodnik odszedł z dnia na dzień. Dobrze się jednak stało, jak się stało. Mam nadzieję, że teraz atmosfera wokół Mateusza się uspokoi i już niedługo będzie mógł skupić się na koszykówce. Liczę, że zobaczymy go w meczach reprezentacji Polski, w dobrej formie. Do takiej nas przecież przyzwyczaił.
– W pana ocenie Ponitka poszedł po rozum do głowy podejmując decyzję o odejściu? Czy bardziej można to rozpatrywać w tonie, że wykazał się pięknym gestem solidarności wobec Ukrainy i zachodu?
– Przypomnę, że Mateusz wyjechał z Rosji niedługo po tym, jak wojska tego kraju zaatakowały Ukrainę. Musiał wrócić, choć sam był tym faktem zaskoczony. Zrobił to jednak, bo tego wymagał od niego jego pracodawca, to normalne. Na szczęście znalazł wyjście z tej sytuacji, choć osobiście nie sądziłem, że to stanie się tak szybko.
– Wcześniej pojawiło się wiele niepochlebnych komentarzy na ten temat. Chociażby Marcin Gortat zabrał głos w tej sprawie i skrytykował Ponitkę. Był pan zdziwiony tym faktem?
– Uważam, że za szybko go skrytykowano i zbyt mocno. Łatwo jest kogoś oczernić, ale ludzie – zarówno eksperci, jak i kibice – nie znają zapisów kontraktowych. Apelowałem, żeby się wstrzymać z osądami. Tak naprawdę nikt nie wiedział, jakie Mateusz podjął kroki w tej sprawie. Rozwiązując kontrakt z Zenitem pokazał, że wszystkie głosy krytyki skierowane w jego stronę były po prostu bezpodstawne.
– Pana zdaniem "dostał po głowie" niesłusznie?
– Zdecydowanie! Czasami trzeba wstrzymać się z ocenami. Wielu kibiców nie chciało już go widzieć w reprezentacji Polski. Wymagano, żeby porzucił opaskę kapitańską. Czas szybko pokazał, że chciał odejść i to zrobił. Na pewno nie dało się od razu tego zrealizować. Przecież takich umów nie rozwiązuje się w "pięć minut". Ten proces musi potrwać, ale Mateuszowi się udało. W mojej opinii, zrobił to bardzo sprawnie.
– Gdzie Ponitka może teraz zakotwiczyć?
– Oby jak najszybciej znalazł klub, bo jest potrzebny reprezentacji Polski. Ważne jest, żeby był w formie. Jestem zdania, że zawodnik tej klasy błyskawicznie trafi do silnego europejskiego klubu.
– Czy pana zdaniem istnieje szansa, że mógłby dokończyć sezon w jakimś polskim klubie? Taki scenariusz jest w ogóle realny?
– Myślę, że to nie wchodzi w grę. Nie na tym etapie jego kariery. Zapewne pozostanie w Europie, ale nie sądzę, żeby zdecydował się na powrót do kraju.
Przypomnijmy, że Międzynarodowa Federacja Koszykówki (FIBA) 1 marca zawiesiła do odwołania udział drużyn z Rosji. Dotyczy to wszystkich międzynarodowych zawodów rozgrywanych pod jej egidą. Taką samą decyzję podjęła Euroliga.
Czasowe zawieszanie klubów z Rosji oznacza, że kontrakty koszykarzy nadal są ważne. Zawodnicy, którzy zerwą umowy, jednostronnie stracą nie tylko olbrzymie pieniądze, ale i poniosą ryzyko zawieszenia.
W przypadku decyzji FIBA o wykluczeniu rosyjskiej federacji koszykówki z międzynarodowych struktur, sytuacja prawna zagranicznych koszykarzy powinna się zmienić na ich korzyść. Kolejne decyzje FIBA w związku z wojną w Ukrainie mają zostać podjęte podczas posiedzenia Zarządu Centralnego, które zaplanowano na 25 marca.