Nie ma u nas miejsca dla rosyjskich zdrajców – podkreślają Ukraińcy, którzy od blisko dwóch miesięcy bronią się przed brutalną agresją. O tym, jak bardzo zaatakowani brzydzą się kolaborantami, boleśnie przekonał się piłkarz drużyny U-19 Dynama Kijów Artur Uwarow. Został on zwolniony z klubu, gdyż nie przyznał się, że jego ojciec współpracuje z najeźdźcą.