Cieszyłam się jak dziecko, bo Wimbledon zawsze był mi najbliższy spośród wielkoszlemowych turniejów, ale moim marzeniem nie jest wygranie jednego meczu, lecz kiedyś całego turnieju</em> – powiedziała Maja Chwalińska po pokonaniu w Londynie Czeszki Karoliny Siniakovej.