| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Ekstraklasa wróciła na stadion Widzewa Łódź. Zawodnicy Janusza Niedźwiedzia prezentowali się lepiej od graczy Lechii Gdańsk, ale nie zdołali wywalczyć nawet jednego punktu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:3.
Widzew swój powrót do Ekstraklasy rozpoczął od dwóch meczów wyjazdowych. W pierwszym uległ Pogoni 1:2, ale w następnym już wygrał z Jagiellonią 2:0. Lechia nie najlepiej weszła w rozgrywki ligowe, zdecydowanie ulegając Wiśle Płock 0:3. Zespół z Pomorza pauzował w drugiej kolejce z powodu gry w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Biało-zieloni odpadli po porażce 1:2 na własnym boisku z Rapidem Wiedeń.
Spotkanie w Łodzi lepiej rozpoczęło się dla gości. Maciej Gajos już w 5. minucie pięknym strzałem zza pola karnego nie dał szans bramkarzowi. Na pewno pomogło mu to, że nie był atakowany przez rywali i miał sporo czasu, aby dokładnie przymierzyć. Już pięć minut później Szymon Marciniak wskazał na jedenasty metr w polu karnym Lechii po nieprzepisowym zagraniu Davida Steca. Michał Buchalik wyczuł intencje Bartłomieja Pawłowskiego, ale nie zdołał wybronić uderzenia byłego gracza biało-zielonych. Widzew częściej utrzymywał się przy piłce, był bardziej dynamiczny i kreował więcej sytuacji bramkowych, ale to Lechia cieszyła się z ponownego wyjścia na prowadzenie. W 40. minucie na strzał zdecydował się Flavio Paixao. Po obronie Henricha Ravasa piłka wylądowała pod nogami Łukasza Zwolińskiego, który swoją dobitką nie dał szans Słowakowi.
50. trafienie Łukasza Zwolińskiego w PKO BP #Ekstraklasa!
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) July 31, 2022
⚽️ #WIDLGD 1:2 pic.twitter.com/GaoZdsexUW
�� #WIDLGD@LechiaGdanskSA wywozi komplet punktów z Łodzi! pic.twitter.com/kWQWRHyloe
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) July 31, 2022