Pewne zwycięstwo – taka myśl pojawiła się zapewne w głowach wielu kibiców polskiej reprezentacji po wylosowaniu Arabii Saudyjskiej do naszej grupy na mundialu. Historia występów biało-czerwonych na wielkich imprezach powinna nas jednak uczyć pokory. Drużyna Herve'a Renarda ma swoje problemy, ale jednocześnie posiada atuty, którymi może nieprzyjemnie zaskoczyć piłkarzy Czesława Michniewicza. O przygotowaniach Saudyjczyków do najważniejszej imprezy globu opowiedział w rozmowie z TVPSPORT.PL Adam Błoński, ekspert od piłki azjatyckiej.
Michał Kruczkowski, TVPSPORT.PL: – Jakie główne wnioski możemy wyciągnąć po meczach Arabii Saudyjskiej z Ekwadorem i USA?
Adam Błoński, Azjagola.com: – Przede wszystkim o 180 stopni zmieniła się percepcja tego, jakie ta drużyna ma atuty, a jakie wady. Przed meczami towarzyskimi wiedzieliśmy, że Arabia ma niezłą siłę ofensywną. Świetnie grali z kontry i potrafili rozgrywać piłkę. Wadą była z kolei obrona. Teraz jest na odwrót. Defensywa jest dobra i przygotowana na mundial, ale nie mają żądła w ataku. Nie jest to wina trenera. Ich główny snajper, który był najlepszym strzelcem eliminacji, Saleh-Al Shehri, jest kontuzjowany. Nie wiadomo, czy zdąży wyleczyć się do mistrzostw, co byłoby ogromnym ciosem dla drużyny – widać to po ostatnich meczach. Rezerwowy napastnik, Abdullah Al-Hamdan, też zmaga się z urazem. Do tego Firas Al-Buraikan, który przyczynił się do awansu na mundial, okazał się zawodnikiem, który tylko jako joker może wesprzeć tę drużynę. Grając od pierwszej do ostatniej minuty był całkowicie bezproduktywny. Ich największa gwiazda, Salem Al-Dawsari, wraca po poważnej kontuzji, która wykluczyła go na pół roku z gry, i dzisiaj jest cieniem samego siebie.
– Z czego wynika poprawa gry defensywnej naszych grupowych rywali?
– Nawet nie nazwałbym tego poprawą. Po prostu wcześniej większą uwagę przykuwały ich działania ofensywne. W bloku obronnym Arabii Saudyjskiej mamy dwóch cichych bohaterów. Jednym z nich jest Abdulelah Al-Amri, który spokojnie mógłby rywalizować o skład w którymś z europejskich klubów. To on podczas igrzysk strzelił gola Brazylii. Drugim piłkarzem jest Ali Al-Boleahi – lider Al Hilal, czyli drużyny, która ostatnio odnosiła sukcesy w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. Nie są to gracze, którzy wybitnie wyprowadzają piłkę czy znacząco się wyróżniają techniką. Bardziej przypominają Thiago Silvę – świetnie niszczą akcje ofensywne rywali. To typowe "przecinaki", czyściciele pola, którzy bardzo dobrze znają się na swojej robocie. Dopiero teraz docenia się tych zawodników, jednak granie na czyste konto raczej im na mundialu nie pomoże.
– Jaki poziom prezentują zatem ofensywni gracze, których obecnie Herve Renard ma do dyspozycji?
– Można powiedzieć, że tonący brzytwy się chwyta, ponieważ dwóch napastników, którzy wystąpili w ostatnich meczach, czyli Haitham Asiri i Haroune Camara, nie prezentują najwyższego poziomu. Asiri jest graczem drugoligowym, który w całej zawodowej karierze strzelił cztery gole. Z kolei Camara zaliczył w obecnym sezonie trzydzieści minut. Co prawda zdobył bramkę, ale jest trzecim napastnikiem w klubie. Źródełko napastników ligi saudyjskiej jest już wyschnięte. Większość drużyn z tej ligi ma na tyle dużo pieniędzy, aby z przodu stawiać na piłkarzy o dużej renomie, a pozostali Saudyjczycy pełnią jedynie role wspomagających. Jak wspomniałem, prawdziwe gwiazdy są kontuzjowane.
– Czy w obliczu wspomnianych problemów trener Renard zmienił koncepcję gry?
– Tak, całkowicie inaczej to wygląda niż w meczach eliminacji mistrzostw świata. Nie wiem, czy jest to zagranie fasadowe, które ma zmylić Polaków i innych rywali na mundialu, ale trener Renard mocno kombinuje ze składem. Próbuje wprowadzać nowe nazwiska i uniezależniać się od wielkich gwiazd. W środku pola nie ma lidera drugiej linii Salmana Al-Faraja, a Mohamed Kanno, który brylował na tle Japonii i Australii, albo nie gra, albo wchodzi z ławki. Na mundialu i tak pewnie będzie występował od pierwszej minuty, ale Renard sprawdza inne opcje. Na razie są to testy. Nie podchodziłbym do tych meczów zbyt serio. Oglądając czerwcowe spotkania z Kolumbią i Wenezuelą, krwawiły mi oczy. Grali na stojąco, bez agresji – typowa gierka treningowa. Już dawno nie widziałem tak ospałych zawodników na profesjonalnym poziomie. Renard chciał wyciągnąć zawodników ze swojego środowiska, dlatego ostatnie cztery mecze rozgrywali w Murcii. Saudyjczycy na swoim terenie są niezniszczalni. Trener chciał, żeby gracze poczuli, jak to jest być w obcych rejonach. Mimo wszystko nie wyszło najgorzej, bo nie zostali zmiażdżeni w żadnym ze spotkań. A trzeba przypomnieć, że w Katarze będą się czuli jak u siebie.
– W ostatnich meczach Polaków na wierzch również wyszły niektóre nasze wady. Jakie słabości naszej reprezentacji Arabia może wykorzystać na swoją korzyść?
– Skupiłbym się bardziej na meczu z Walią. Dan James, który jest jedynie rezerwowym w Fulham, "kręcił" lewą stroną Polaków. Wykorzystywał swoją szybkość i drybling. Po to się między innymi gra trójką obrońców, żeby skrzydła były unieruchomione. Wahadłowy, środkowy obrońca i defensywny pomocnik mogą w trzech blokować skrzydła. Nam się to nie udawało z zawodnikiem, który obecnie jest bez formy. Arabia ma szybkich dryblerów jak Al-Dawsari czy Hattan Bahebri. Saudyjczycy mogą to wykorzystać, nawet jeśli ich gwiazda nie jest w najwyższej formie. No i dochodzą jeszcze wspomniane już zagrania fasadowe Renarda. Na mundialu zobaczymy zupełnie inny zespół Arabii, z nazwiskami, które nie były eksploatowane w meczach towarzyskich.
– Żeby nie było tak negatywnie – jakie mocne strony może wykorzystać reprezentacja Czesława Michniewicza w starciu z Arabią?
– Może to nie będzie tyle nasza mocna strona, co słabość Saudyjczyków. Arabia ma swojego Harry'ego Maguire'a. Każde jego złe zagranie jest punktowane i wywołuje wielką krytykę w kierunku trenera Renarda. Chodzi o podstawowego bramkarza, Mohammeda Al-Owaisa. Ten zawodnik praktycznie od dwóch lat nie wie, co to gra w pierwszej jedenastce. W klubie przegrywa rywalizację o miejsce w składzie do tego stopnia, że jego rywal, Abdullah Al-Muaiouf, jest proszony o to, aby wrócił do reprezentacji. Piłkarz wyraził zgodę, ale Renard powiedział, że nie ma takiej potrzeby, bo Al-Owais świetnie gra nogami i przyda się do budowania akcji od tyłu. To prawda, ale co z tego, skoro on po prostu nie gra. Gdy dostał szansę w trakcie klubowych mistrzostw świata przeciwko Al-Ahly, stracił cztery bramki.
– Grzegorz Krychowiak w programie "Odliczanie do mundialu" powiedział, że wierzy w to, iż jego pobyt w Arabii Saudyjskiej pozwoli mu się lepiej zaaklimatyzować przed mundialem. Zgodzi się pan z tym, że dzięki grze w Al-Shabab na mistrzostwach zobaczymy lepszą wersję naszego reprezentanta?
– I tak, i nie. Według mnie to dobry ruch transferowy, bo występuje tam regularnie w doborowym towarzystwie. Problem polega na tym, że liga saudyjska przestaje grać w połowie października. Zostaje więc miesiąc, w trakcie których Grzegorz Krychowiak będzie trenował na własną rękę, nie będzie rywalizował w meczach ligowych. Super się zaaklimatyzuje, ale nie wiem, czy po tym miesiącu przerwy ktoś nie będzie musiał go wspomagać. Nie dramatyzowałbym jednak, bo wielu zawodników będzie w podobnej sytuacji. Jednym z zagrożeń na skrzydłach, o których rozmawialiśmy, ma być Fahad Al-Muwallad, który niedawno przeszedł do Al-Shabab. Obserwowanie jego gry z bliska może pomóc naszej drużynie. Wydaje mi się, że żaden skaut czy analityk nie pomoże tyle, co Krychowiak umieszczony w lidze saudyjskiej.
– Angielski "The Guardian" stworzył power ranking przed mundialem, umieszczając Arabię Saudyjską na ostatnim miejscu. Zgodzi się pan z takim umiejscowieniem naszych rywali?
– Nie kłóciłbym się z tym, bo Arabia Saudyjska zawodziła mnie co mundial. Świetnie grała w eliminacjach czy meczach towarzyskich. Przed ostatnimi mistrzostwami w Rosji przegrali z Niemcami, ale rozegrali fenomenalne spotkanie. Potem w pierwszym meczu na mistrzostwach ulegli 0:5 gospodarzom. Dziennikarze z Europy czy USA nie widzą jednak tego, jaki skok jakościowy Saudyjczycy wykonali przez ostatnie cztery lata. Zdobyli parę tytułów Azjatyckiej Ligi Mistrzów, przerywając hegemonię drużyn z Japonii i Korei. Reprezentacja w kwalifikacjach utarła nosa Japonii i Australii. W skrócie, powinno być lepiej niż na poprzednim mundialu, ale o tym zespole mówi się tak co cztery lata. To ekipa odwrotna od Kataru, który jest zespołem typowo turniejowym. Arabia Saudyjska to drużyna eliminacji, a jak przychodzi rywalizować w głównych zawodach, nie potrafi sprostać zadaniu. Teraz będzie świetna okazja do przełamania, bo zespół wystąpi poza swoim terenem, ale ze wsparciem dużej liczby kibiców. Jak nie teraz, to nie wiem kiedy.
Kontenery się przydały. Katar pomaga ofiarom trzęsienia ziemi
Meksykanie ukarani przez FIFA za mecz z Polską na MŚ
Rywale ukarani. Muszą zapłacić za zachowanie w trakcie meczu z Polakami
Argentyńczyk ujawnia: przy 0:1 Polak poprosił mnie, by więcej nie strzelać
Ale numer! Messi pozował do zdjęć z... podróbką pucharu
Nagroda nie dla Marciniaka! Na mundialu najlepszy był inny sędzia
Szał na punkcie koszulek Argentyny. Chcesz kupić? Poczekasz długo
"Aż spadłem z łóżka..." Francuski sędzia ocenił pracę Marciniaka
Każdy będzie mógł zobaczyć... łóżko Messiego. Gratka dla kibiców!
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.