W ostatnich tygodniach coraz częściej mówi się o powrocie Lionela Messiego do Barcelony. Jego kontrakt z PSG obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Prezydent Dumy Katalonii, Joan Laporta, przyznał w rozmowie z telewizją klubową, że zobaczy się z argentyńskim piłkarzem.
W sierpniu ubiegłego roku Messi jako wolny zawodnik podpisał kontrakt z mistrzem Francji. Jego odejście było traktowane jako koniec wielkiej ery. W stolicy Katalonii przebywał bowiem od 2002 roku, a z Blaugraną wygrał wszystko, co było tylko możliwe. Pierwszy rok w Paryżu nie był dla niego udany. Głównie zawodził, ale w obecnej kampanii znów przypomina piłkarza, który przez wiele lat brylował na boiska hiszpańskiej La Ligi. W dziewięciu meczach Ligue 1 strzelił pięć goli i siedem razy asystował. O Messim zrobiło się głośno nie tylko ze względu na wyborną formę. Na początku października świat obiegły szokujące doniesienia argentyńskiej dziennikarki, Veroniki Brunati, która poinformowała, że Messi 1 lipca 2023 roku ponownie zostanie piłkarzem Barcelony.
Sam zainteresowany zdaniem czołowych hiszpańskich mediów na razie nie myśli o tym, co będzie po zakończeniu sezonu. Chce skupić się na zbliżających się mistrzostwach świata w Katarze, które będą dla niego ostatnią tego typu imprezą w karierze. Nie jest jednak tajemnicą, że ogromnym entuzjastą jego powrotu na Camp Nou jest prezydent Barcelony, Joan Laporta. Nadzieje kibiców Barcelony zostały dodatkowo wzniecone przez dyrektora klubu ds. ekonomicznych, który w ostatnim czasie przyznał, że z finansowego punktu widzenia ta operacja jest możliwa.
Laporta udzielił zresztą wywiadu kanałowi Barca TV, w którym pozostawił Argentyńczykowi otwartą furtkę. – Zobaczymy się w poniedziałek w Paryżu na ceremonii Złotej Piłki. Wiem, co oznacza dla niego Barca – powiedział prezydent. Messi ma pojawić się na gali, mimo iż nie został nominowany do głównej nagrody.