Łukasz Wierzbicki (22-1, 8 KO) dopisał do bilansu walk kolejny nokaut i to jaki! Popularny "Pretty Boy" na gali MB Boxing Night 14 w Świeradowie-Zdroju nie dał żadnych szans Wenezuelczykowi Frankowi Rojasowi (25-6-7, 24 KO) i znokautował go w 1. rundzie. Po ciosach Polaka Rojas... wypadł z ringu.
Rojas nie popisał się już przed walką, bo nie zmieścił się w limicie wagowym kategorii półśredniej. Pięściarz był jeszcze później dwa razy ważony, ale za każdym razem przekraczał umówiony limit, mimo tego Wierzbicki zdecydował się wyjść z nim do ringu. Mało profesjonalna postawa pięściarza z Wenezueli jakby rozzłościła Polaka, bo walka trwała zaledwie... 32 sekundy!
Wystarczył jeden zryw pięściarza z Zawidowa, by było po walce. "Pretty Boy" zepchnął oponenta do lin, gdzie zasypał go lawiną ciosów. Uderzenia były na tyle silne, że... Wenezuelczyk wypadł poza liny ringu i już się nie podniósł:
– Mój przeciwnik przekroczył limit o 4 kilogramy. Tak naprawdę walczyłem z przeciwnikiem o 3 kategorie wyżej, niż moja. Ale dzięki takim kibicom, jak wy, wszystko jest możliwe – powiedział Wierzbicki po walce w rozmowie z Aleksandrą Piką.