{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Wilfredo Leon stracił przytomność w meczu o Superpuchar Włoch. Siatkarz zabrał głos o swoich stanie zdrowia

Wilfredo Leon przeżył chwile grozy w meczu o Superpuchar Włoch. Po jednym z ataków nieszczęśliwie poślizgnął się na parkiecie i upadając uderzył w niego głową. Polski siatkarz stracił przytomność i musiał zostać przewieziony do szpitala. Na szczęście z jego zdrowiem wszystko jest w porządku, co Leon potwierdził za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Boli od patrzenia. Leon zemdlał po uderzeniu głową [WIDEO]
Wilfredo Leon nie będzie miał najlepszych wspomnień z tegorocznego finału o Superpuchar Włoch. Co prawda, także w dużym stopniu dzięki niemu, Perugia sięgnęła po trofeum, ale Polak nie mógł dokończyć spotkania. Po jednym z ataków uderzył głową o parkiet i stracił przytomność.
Reakcja nadeszła szybko i siatkarz został przewieziony do szpitala. Tam na szczęście okazało się, że skończy się jedynie na strachu. Leon nie doznał poważniejszych obrażeń, co potwierdził także na swoich social mediach.
"Jestem wierzący. Zawsze dziękuję Bogu za to, że jestem zdrowy, moja rodzina czuje się dobrze i mogę robić to, co kocham – grać w siatkówkę. Wiem, że wielu z was przestraszyło się widząc to, co stało się wczoraj. Ja też się bałem. Wierzyłem jednak, że Bóg mi pomoże. I wygląda na to, że wszystko ze mną w porządku" – napisał.
Po wszystkich badaniach Leon mógł dołączyć do zespołu świętującego zwycięstwo trofeum. Klub z Perugii po raz czwarty w historii sięgnął po Superpuchar Włoch. Wcześniej udało mu się to w 2017, 2019 i 2020 roku.
"Nie ma nic ważniejszego, niż zdrowie, ale chcę podziękować mojemu zespołowi za ciężką pracę, która zaprocentowała zwycięstwem w Superpucharze Włoch i za zajęcie się mną po tym, co się stało. Dostałem bardzo dużo wiadomości wsparcia od siatkarskich kibiców, kolegów z drużyny narodowej i innych ludzi ze środowiska siatkówki, za co jestem bardzo wdzięczny. Teraz zmierzam w stronę Perugii, aby zabrać trofeum do domu. I żeby trochę odpocząć" – przekazał Leon.