Fiodor Czerkaszyn (21-0, 13 KO) wszedł z drzwiami na wielką scenę amerykańskiego boksu. Po raz kolejny wziął sprawy w swoje ręce, a sobotnim zwycięstwem podstemplował pięściarską "zieloną kartę". Polski boks w ostatnich tygodniach intensywnie przełamuje impas.