Niezwykle trudne zadanie czeka Barcelonę w 1/8 finału Ligi Europy. Duma Katalonii w dwumeczu zmierzy się z Manchesterem United. Nadzieję daje rzecz jasna Robert Lewandowski, który w przeszłości pokazał, że lubi strzelać angielskim klubom.
Polak jest w wyśmienitej formie strzeleckiej. W osiemnastu meczach Dumy Katalonii strzelił już osiemnaście goli. Trzynaście w rozgrywkach ligowych i pięć w Lidze Mistrzów. Jego drużyna nie wyszła jednak z grupy, dlatego w przyszłym roku będzie kontynuowała europejską rywalizacje w Lidze Europy. Na pierwszy ogień prestiżowy dwumecz z Manchesterem United.
"Lewy" potrafi strzelać angielskim klubom. Udowodnił to w barwach Bayernu Monachium. Od 2014 roku kilkukrotnie jego drużynie przychodziło zmierzyć się z zespołami z Wysp Brytyjskich. W sezonie 2014/2015 rywalem Bawarczyków w grupie E był Manchester City. W pierwszym meczu mistrz Niemiec wygrał 1:0, ale w drugim musiał uznać wyższość rywala, który zwyciężył 3:2. Lewandowski strzelił gola Obywatelom na Etihad Stadium. W tej kampanii Bayern odpadł dopiero w półfinale po dwumeczu z Barceloną, obecnym klubem napastnika.
W następnej zakończył swój udział w Lidze Mistrzów na tym samym etapie. Tym razem po dwóch starciach z Atletico Madryt. "Lewy" wcześniej zdołał jednak "użądlić" inny angielski klub, Arsenal. Bawarczycy dwa zagrali z Kanonierami w grupie F. W pierwszym spotkaniu na Emirates Stadium przegrali 0:2. U siebie wygrali jednak 5:2, a Polak zdobył jedną bramkę. Klub ze stolicy Anglii boleśnie przekonał się o sile Polaka dopiero rok później.
Obie drużyny trafiły na siebie 1/8 finału LM. Bayern zmiażdżył Arsenal, wygrywając oba mecze. Oba stosunkiem 5:1. W pierwszym Lewandowski strzelił gola i asystował, a w drugim dołożył kolejne trafienie. Ostatecznie jego drużyna odpadła wówczas na etapie 1/4 finału po starciu z Realem Madryt. W sezonie 2017/2018 nie zagrał przeciwko żadnej drużynie z Anglii, ale przeciwko takej z Wysp Brytyjskich już tak, Celticowi Glasgow. Szkoci przegrali na Allianz Arenie 3:0, a on asystował przy jednym golu. W drugim meczu nie wystąpił ze względu na uraz więzadła.
W kolejnej edycji szło mu zdecydowanie gorzej. Ani razu nie trafił do siatki w starciach z Liverpoolem. Bayern zmierzył się z nim w 1/8 finału i odpadł po porażce u siebie 1:3, która nastąpiła po bezbramkowym remisie na Anfield. W sezonie 2019/2020 był jednak bezwzględny. Bawarczycy wygrali wtedy Ligę Mistrzów. "Lewy" zagrał w jednym meczu fazy grupowej z Tottenhamem, a później wystąpił w obu spotkaniach 1/8 finału z Chelsea. Kogutom strzelił jednego gola, a The Blues zostali bezlitośnie rozstrzelani.
W pierwszym meczu, który Bayern wygrał 3:0, strzelił gola i dwa razy asystował. W rewanżu jego drużyna zwyciężyła 4:1, a on zdobył dwie bramki i dwie asysty. W kolejnych etapach "Lewy" i spółka odprawili z kwitkiem Barcelonę oraz Olympique Lyon, a w finale 1:0 Paris Saint-Germain. W ostatnich dwóch sezonach spędzonych w Monachium nie miał już możliwości gry przeciwko angielskim drużynom. Teraz stanie naprzeciwko Czerwonych Diabłów. Co ciekawe, będzie to jego pierwszy mecz w karierze przeciwko tej drużynie.
Spotkania 1/8 finału Ligi Europy zaplanowano na 16 lutego.
2 - 2
Fenerbahce
5 - 2
FC Twente
19:00
Bodoe/Glimt/Lazio
19:00
Lyon/Manchester United
19:00
Tottenham Hotspur/Eintracht Frankfurt
19:00
Rangers/Athletic Bilbao
18:00
Zwycięzca SF 2