Trwa poszukiwanie nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Z dnia na dzień pojawiają się nowe informacje, spekulacje i nazwiska. O tym, kto zostanie następcą Czesława Michniewicza, powinniśmy dowiedzieć się do końca stycznia. My natomiast prezentujemy nasz power ranking kandydatów łączonych z tym stanowskiem.
W rankingu sklasyfikowaliśmy wszystkich szkoleniowców, którzy byli łączeni z funkcją selekcjonera reprezentacji Polski od zakończenia udziału naszej kadry w mistrzostwach świata. Nie uwzględniliśmy Roberto Martineza, Macieja Skorży i Claudio Ranieriego, którzy w międzyczasie rozpoczęli nową pracę – odpowiednio w drużynie Portugalii, Urawa Red Diamonds i Cagliari. O klasyfikacji decydowały nie tylko osiągnięcia trenerów, ale też ich dokonania w ostatnim czasie, doświadczenie w pracy z reprezentacją czy też status kontraktu.
16. Juan Ramon Lopez
Kandydat, który dobrze wygląda tylko w nagłówkach. "Były trener Realu selekcjonerem!" – brzmi dumnie, prawda? 59-letni Hiszpan prowadził Królewskich, ale blisko 20 lat temu, i to raczej tylko dlatego, że był pod ręką. Od tego momentu reputacja wyłącznie malała. Lopez pozostaje bez pracy od 2019 roku, więc w PZPN-ie nikt nie spojrzy na niego poważnie. Lepiej dać szansę dowolnemu Polakowi.
15. Ireneusz Mamrot
14. Maciej Bartoszek
13. Piotr Stokowiec
12. Jacek Magiera
Całą czwórkę, którą Kulesza wymienił w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", należy traktować raczej z przymrużeniem oka. Prezes związku zapewne chciał unaocznić, jak mało jest w Polsce dostępnych kandydatów na selekcjonera. Być może to też zwyczajna zasłona, mająca chronić tajemniczość negocjacji z pożądanym trenerem.
Jeśli jednak te nazwiska są rozpatrywane na poważnie, to… będziemy bardzo zdziwieni. Niemal wszyscy trenerzy z tej grupy wciąż są na dorobku. Wyróżnia się jedynie Magiera, który sięgnął po mistrzostwo Polski z Legią i pracował z kadrą U20. Ostatnie miesiące w ich wykonaniu należą jednak do nieudanych. Tu wyłamuje się Bartoszek, który w pewnym momencie porzucił karierę trenerską na rzecz… samorządowej. To najlepsze podsumowanie sensu tych kandydatur.
11. Gianni De Biasi
To miał być selekcjoner na rok 2018. De Biasi miał wtedy świetną prasę po przygodzie z reprezentacją Albanii. Nie dość, że Włoch doprowadził przeciętną ekipę do Euro 2016, to w dodatku niewiele brakowało, aby wyszła ona z grupy. Czas jednak nie zadziałał na korzyść 66-latka. Po kiepskim epizodzie w Alaves De Biasi prawie trzy lata był bezrobotny. Od 2020 roku trenuje natomiast reprezentację Azerbejdżanu. Bez spektakularnych wyników.
10. Jan Urban
Nazwisko, które ostatnio jest najczęściej łączone z kadrą. 60-latek ma swoje zalety: spore doświadczenie szkoleniowe, kilka sukcesów na krajowym podwórku, doświadczenie z pracy w Hiszpanii a także w sztabie Leo Beenhakkera. To wszystko jednak melodia przeszłości. 57-krotny reprezentant Polski może być autorytetem dla jego następców, ale bardziej pod względem piłkarskim niż szkoleniowym. Nie licząc pracy w Legii, Urban ma problem utrzymać się na jednym stanowisku dłużej niż przez rok. Poza tym w ostatnich latach sukcesów po prostu nie było.
9. Michał Probierz
Mówisz: Kulesza, myślisz: Probierz. To duże uproszczenie, ale trudno zaprzeczyć, że łączą ich dobre relacje. To właśnie dzięki Probierzowi Jagiellonia awansowała do krajowej czołówki i europejskich pucharów. Minęło parę lat, a obaj panowie znów są w jednej drużynie. Czy jednak Kulesza byłby gotowy dać Probierzowi awans na stanowisko selekcjonera? Przeciwników takiego rozwiązania jest więcej niż zwolenników. Wprawdzie 50-latek należy do czołówki polskich szkoleniowców, ale w ostatnim klubie na przykład wyżej cenił obcokrajowców od rodzimych graczy. Probierz od lipca jest selekcjonerem młodzieżówki, lecz po każdym z rozegranych meczów eksperci byli dalecy od pochwał.
8. Andrea Pirlo
Wielki piłkarz, mózg każdego zespołu, w którym grał, wielki klub w trenerskim CV. Wydaje się, że to kandydat idealny. Niestety, tylko z pozoru. Pirlo prowadził Juventus w sezonie 2020/21. Nie dość, że nie obronił scudetto, to w dodatku z trudem zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Jego obecną pracę można podsumować słowem "przeciętny", bowiem w przeciętnym klubie Fatih Karagumruk odnosi przeciętne wyniki. Nieprzeciętna byłaby natomiast… jego pensja.
7. Marek Papszun
Jeśli już szukać polskiego trenera w Ekstraklasie, to tylko w Częstochowie. Papszun to synonim sukcesu Rakowa. Klub z południa Polski rozwija się z każdym sezonem, a ten aktualnie trwający ma być ukoronowaniem tej drogi. Dlatego też 48-latek może być niechętny na opuszczenie po siedmiu latach klubu, z którym jest blisko zdobycia mistrzostwa. Praca z kadrą stanowiłaby jednak dla niego ogromną szansę. Dowiedzielibyśmy się również, czy najbardziej chwalony przedstawiciel polskiej myśli szkoleniowej jest w stanie poradzić sobie z najważniejszym piłkarskim wyzwaniem w kraju.
6. Andrij Szewczenko
Ostatnio o Ukraińcu mówi się bardzo rzadko, choć jeszcze niedawno wielu dziennikarzy anonsowało go jako faworyta do objęcia naszej reprezentacji. Kolejny wielki piłkarz – a nawet większy od Pirlo, bo ma Złotą Piłkę – jednak on przynajmniej może pochwalić się dobrym wynikiem. Ukoronowaniem jego pracy w kadrze Ukrainy był ćwierćfinał Euro 2020. Za kadencji Szewczenki ta drużyna potrafiła nieraz zaskoczyć. Nie zaskoczył natomiast sam szkoleniowiec podczas niedawnej pracy w Genoi. Fiasko w Serie A oraz wysokie wymagania finansowe to największe zastrzeżenia wobec tej kandydatury.
5. Nenad Bjelica
Jeden z niewielu szkoleniowców, który łączy międzynarodowe doświadczenie ze znajomością polskich realiów. Chorwat pracował w ojczyźnie, Austrii, Włoszech oraz naszym rodzimym Lechu Poznań. Imponował zwłaszcza w Dinamie Zagrzeb, z którym zdobywał mistrzostwo i potrafił namieszać w europejskich pucharach. W Lechu również wykonał kawał dobrej pracy, lecz w decydujących momentach jego drużyna ponosiła spektakularne klęski. Krytycy wytykają mu również bardzo impulsywny charakter. Tej kandydatury nie można jednak skreślać – tym bardziej, że 51-latek od września jest bez kontraktu.
4. Domenico Tedesco
Zapewne jego nazwisko pojawiło się w spekulacjach głównie za sprawą agenta, ale warto pochylić się nad tą postacią. 35-latek jest jednym z najzdolniejszych trenerów w Niemczech. Tedesco potrafił doprowadzić Schalke i RB Lipsk do wielkich rzeczy, ale niedługo później przychodziły kryzysy, z którymi szkoleniowiec już nie potrafił sobie poradzić. Dlatego też pochodzący z Włoch trener od września pozostaje bezrobotny. Pod wodzą Tedesco Polska zapewne prezentowałaby ofensywny styl. Ponadto jako młody człowiek mógłby być symbolem wymiany pokoleniowej, która prędzej czy później czeka naszą reprezentację.
3. Herve Renard
Autor największej sensacji na ubiegłorocznym mundialu. Dzięki zwycięstwu Arabii Saudyjskiej nad Argentyną Francuz przypomniał, że jest specjalistą od wyciskania wszystkiego z dość przeciętnych reprezentacji. Ma na swoim koncie dwa mistrzostwa Afryki z Zambią i Wybrzeżem Kości Słoniowej. Argumentem nie bez znaczenia są też jego… polskie korzenie. Trzeba jednak przyznać, że w europejskim futbolu Renard nie osiągnął nic. Wspomniany zachwyt po zwycięstwie nad Argentyną nie miał też happy endu, bo Saudyjczycy i tak nie wyszli z grupy. Największym problemem w jego przypadku może okazać się zresztą obowiązujący – i dość drogi – kontrakt z tą kadrą.
2. Paulo Bento
W przeciwieństwie do Renarda, Bento był w stanie wyjść z grupy podczas katarskiego mundialu. Zrobił to zresztą dość niespodziewanie, bo jednak wyżej stawiano notowania Urugwaju aniżeli Korei Południowej. Pomimo dużego sukcesu, Portugalczyk opuścił po czterech latach stanowisko. Dekadę wcześniej Bento prowadził także ojczystą kadrę, z którą dotarł do półfinału polsko-ukraińskiego Euro. Ponadto w swoim CV ma także Olympiakos Pireus i Sporting CP. Paradoksalnie, na jego niekorzyść może zadziałać… kraj pochodzenia. Świeżo w pamięci mamy przecież to, co zrobił Paulo Sousa – notabene kolega Bento ze środka pola w kadrze Portugalii.
1. Vladimir Petković
Euro 2016? Wyjście z grupy. MŚ 2018? Wyjście z grupy. Euro 2020? Wyjście z grupy, i to do ćwierćfinału, a ponadto faza finałowa pierwszej w historii Ligi Narodów. Petković był zatem gwarancją szwajcarskiej solidności w reprezentacji… Szwajcarii. Drużynę Helwetów, którą pod wieloma względami można zestawić z Polską, prowadził przez siedem lat i bardzo rzadko zawodził. Ponadto prezentował ofensywny styl, miał również dobre relacje z zawodnikami. Trudno znaleźć minusy jego kandydatury. Co prawda jego ostatnia praca w Bordeaux zakończyła się fiaskiem, ale jak się później okazało, ten klub walił się w posadach.
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.