Jak tylko sędzia Mateu Lahoz ogłosił publiczności meczu Atletico Madryt – Getafe, że uznaje gola na 1:0, piłkarze gospodarzy podbiegli do swojej ławki rezerwowych i zaczęli gratulować siedzącym tam Angelowi Correi i Thomasowi Lemarowi. Jednemu przypisano gola, a drugiemu tak zwaną pośrednią asystę. Brzmi niesamowicie, ale takie były fakty.