{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
PKO Ekstraklasa. Filip Bednarek: sami stworzyliśmy sobie stratę do Rakowa. Teraz musimy zrobić wszystko, aby ją odrobić
Jakub Kłyszejko /
Filip Bednarek zachował trzecie czyste konto w czwartym wiosennym spotkaniu. W Płocku miał sporo pracy. Jego interwencje pomogły Kolejorzowi w odniesieniu cennego zwycięstwa. – Czasami lepiej musimy zachować się w sytuacjach, jakie mamy pod bramką rywala – powiedział w rozmowie z TVPSPORT.PL.
Wymęczona wygrana Lecha. Pomógł mu bramkarz i... rywale
Czytaj też:

"To koniec mojej kariery. Jagiellonię będę miał w sercu na zawsze". Pożegnalny wywiad Ivana Runje
Cztery mecze, osiem punktów – tak wygląda wiosenny bilans mistrza Polski. Trener John van den Brom mocno narzekał na skuteczność swoich zawodników. W Płocku było podobnie. Gol Radosława Murawskiego zapewnił Lechowi bezcenne trzy punkty. Z postawy kolegów z defensywy może być zadowolony Filip Bednarek. Golkiper Kolejorza zachował trzecie czyste konto w czwartym spotkaniu. Jednak w sobotnim spotkaniu nie mógł narzekać na brak pracy.
– Rozmawialiśmy jeszcze w przerwie o tym, że czasami lepiej musimy zachować się w sytuacjach, jakie mamy przed bramką rywali. Czasami trzeba lepiej wbiec na bliższy słupek i zachować sporo zimnej krwi. Tego nam brakuje – powiedział nam bramkarz zespołu z Poznania.
Po końcowym gwizdku arbitra mistrzowie Polski długo cieszyli się w szatni z ważnej wygranej. Piłkarze Lecha podkreślali, że w Płocku nigdy nie gra się łatwo. Gospodarze mieli kilka dogodnych sytuacji i mecz mógł zakończyć się zupełnie inaczej.
– Wyglądamy dobrze jako kolektyw. Jesteśmy ambitną grupą ludzi, która ma głowy w swoim miejscu. Miejmy nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będzie to procentowało. Czyste konta cieszą, ale nie zawsze czyste konta tą… czystymi kontami. Dzisiaj miałem więcej pracy, niż zazwyczaj jestem do tego przyzwyczajony. Mecz był na takim błocie, że… czułem się jak dziecko – dodał Bednarek.
Wiosenny kalendarz Lecha jest szczególnie napięty. Zespół holenderskiego szkoleniowca rozegrał najwięcej spotkań w lidze, a już w czwartek rozpocznie walkę w Lidze Konferencji. Rywalem Kolejorza będzie norweski Bodo/Glimt.
– W lutym zaczynają się europejskie puchary, a nie rozdawanie pucharów na kolejny sezon. Musimy z meczu na mecz być pokorni, skromni i dążyć do celu. Sami stworzyliśmy sobie stratę do Rakowa, teraz musimy zrobić wszystko, aby ją odrobić i chcemy dalej walczyć o mistrzostwo Polski – podsumował Bednarek.