| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Widzewem Łódź (0:1) w piątkowym meczu 21. kolejki PKO Ekstraklasy. Goście stracili gola w doliczonym czasie gry, a Ivan Djurdjević nie krył rozczarowania wynikiem. – To był mocny cios, bo remis w tym meczu byłby bardziej sprawiedliwy – mówił po spotkaniu trener zespołu z Dolnego Śląska.
Sytuacja Śląska Wrocław nie jest komfortowa. Drużyna z Dolnego Śląska zdobyła co prawda cztery punkty w dwóch wcześniejszych spotkaniach, ale wciąż musi oglądać się za siebie. Piątkowa porażka z Widzewem Łódź może przybliżyć zespół do strefy spadkowej. Niezadowolenia z wyniku nie ukrywał Ivan Djurdjević.
– Wiedzieliśmy, że Widzew przed swoją publicznością i przy olbrzymim wsparciu mocno ruszy. Chcieliśmy się więc bronić i przeczekać 15-20 minut aż gospodarze będą grać z mniejszą euforią. Z biegiem czasu przejmowaliśmy inicjatywę i pierwszą połową kończyliśmy z zamiarem większej aktywności po przerwie. Kluczowa była okazja Johna Yeboaha pod koniec pierwszej części gry. Takie sytuacje musimy wykorzystywać – analizował trener na konferencji prasowej.
– W drugiej połowie byliśmy zespołem, który prowadził grę i był lepszy. To jednak nikogo nie obchodzi. Bramka, którą straciliśmy, była kuriozalna i mam dużo pretensji do piłkarzy, że w końcowym momencie zachowujemy się w taki sposób. To nie pomaga nam w walce o utrzymanie się. To był mocny cios, bo remis w tym meczu byłby bardziej sprawiedliwy – dodał szkoleniowiec wrocławian.
Zadowolony był za to Janusz Niedźwiedź. Jego drużyna – po trzech remisach z rzędu – wygrała pierwsze spotkanie na wiosnę. – Cieszymy się, bo to pierwsze wiosenne zwycięstwo. Z jednej strony – w końcu, a z drugiej – pracowaliśmy w tym meczu na tą wygraną. Pierwsza połowa była naprawdę dobra w naszym wykonaniu, ale na gola musieliśmy poczekać do 92. minuty. Trzeba docenić drużynę, że wierzyła do końca, choć ten mecz w drugiej połowie nie układał się tak, jak byśmy tego chcieli. Gratulacje należą się Kristofferowi Hansenowi, bo znalazł się w polu karnym i dał nam upragnionego gola. Trzeba docenić też innych zmienników i po raz kolejny naszych kibiców. Byliście dziś świetni i doceniamy, że cały czas wierzyliście i ponieśliście nas do gry do końca – ocenił trener Widzewa.
Łodzianie są czwarci w tabeli z dorobkiem 35 punktów. Śląsk z 25 "oczkami" zajmuje jedenaste miejsce.