Organizator meczów Ekstraklasy dzieli je na "mniej ważne" i "ważniejsze". W tych "mniej ważnych”, zaczynających się w południe lub wczesnym popołudniem, VAR ma do dyspozycji mniej kamer i dlatego ryzyko błędów sędziowskich jest znacznie większe. To wynika wprost z wypowiedzi Szymona Marciniaka opublikowanych przez portal "Weszło". Udzielił ich w związku z kontrowersyjnie anulowanym golem Mikaela Ishaka dla Lecha Poznań.