Zawodnik zostaje zwycięzcą zawodów, a następnie spotyka go dyskwalifikacja – to dość incydentalna sytuacja w skokach narciarskich. Zaskakujący jest więc przypadek Benjamina Oestvolda. Norweg zobaczył "DSQ" przy swoim nazwisku tuż po zwycięstwie i... to dwa razy z rzędu!