Robert Parzęczewski (30-2, 18 KO) dopisał do rekordu kolejny nokaut! Na gali Dzierżoniów Boxing Night "Arab" wygrał przez TKO w 6. rundzie z reprezentującym Niemcy Nuhu Lawalem (27-11, 15 KO). Niestety nie udał się powrót do ringu Tomaszowi Nowickiemu (10-3, 3 KO), który musiał uznać wyższość Jewhenija Makarczuka (7-0, 3 KO).
Parzęczewski od początku kontrolował wydarzenia w ringu, a rywal ani przez chwilę nie był w stanie mu zagrozić. W zasadzie jedynym pomysłem pięściarza urodzonego w Nigerii, a reprezentującego Niemcy, było polowanie na mocny prawy sierp. "Arab" był jednak dużo szybszy i nie dał sobie zrobić żadnej krzywdy.
Polak już w 2. rundzie podkręcił tempo i najpierw popisał się dobrą kombinacją ciosów na dół, a następnie wyprowadził mocny lewy prosty, który wstrząsnął rywalem. Po chwili doszło do niebezpiecznego zderzenia głowami, po którym nad lewym okiem Lawala pojawiło się duże rozcięcie. Nigeryjczyk rozpoczął niskich lotów przedstawienie, sugerując że Parzęczewski uderzył go intencjonalnie. Powtórki pokazały jednak, że "Arab" nie był niczemu winny. Lawal teatralnie wskazywał na krew spływającą po jego policzku, jakby liczył, że Polak zostanie zdyskwalifikowany, ale sędzia Krzysztof Bubak zdecydowanym gestem pokazał mu, że ma walczyć dalej.
Niestety, jak się okazało to nie był ostatni "popis" aktorski Lawala. W szóstym rundzie zagapił się w klinczu i przyjął mocny cios. Padł na deski i... znowu zaczął pokazywać coś sędziemu. Krzysztof Bubak rozpoczął liczenie i choć Lawal szybko się podniósł, nie dał znać, że chce kontynuować pojedynek. Sędzia ringowy obwieścił koniec walki, a Nigeryjczyk głośno manifestował swoje niezadowolenie. Po raz kolejny jednak powtórki rozwiały wątpliwości – Parzęczewski trafił rywala idealnie w szczękę i o żadnym przewinieniu nie mogło być mowy.
– W tym roku stuknie mi 30 lat i jednocześnie 10 lat w boksie. Wierzę, że ta druga "dycha" będzie dużo lepsza. Liczę na walki zagraniczne oraz o pasy regionalne – powiedział tuż po walce w rozmowie z Aleksandrą Piką.
Kolejne oczko do kolekcji. Robert PARZĘCZEWSKI pokonuje LAWALa. Czas na zagraniczne wyzwania.
— TYMEX Boxing Promotion (@TymexBoxing) March 10, 2023
Oglądamy - DZIERŻONIÓW Boxing Night - TVP Sport pic.twitter.com/AFODV5AOtA
Komentarz:
Janusz Pindera, Piotr Jagiełło