W początkowej fazie spotkania siatkarskiej Ligi Narodów między Polską i Francją najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem był Theo Faure. Z biegiem czasu do głosu doszedł jednak Karol Butryn. Oprócz samego meczu kibice mogli śledzić fascynującą rywalizację między oboma siatkarzami, na co zwróciła uwagę oficjalna strona FIVB.
W artykule podsumowującym środowe spotkanie Butryn był najbardziej chwalonym zawodnikiem w zespole Nikoli Grbicia. Trudno się temu dziwić. Odnotowano jego groźne ataki, cztery asy serwisowe i jeden "zabójczy blok". Atakujący zakończył mecz z 25 punktami i skutecznością na poziomie 56 procent.
Po drugiej stronie siatki błyszczał Faure. Francuz zdobył 28 punktów, a jego skuteczność wynosiła 62 procent. Mimo że miał nieco lepszy dorobek od Butryna, to działania polskiego zawodnika bardziej przysłużyły się całej drużynie. Z pewnością w kolejnych meczach warto jednak mieć na oku obu zawodników, którzy zrobili znakomite wrażenie. Starcie Burtyna z Faurem światowa federacja określiła mianem "inspirującego show".
Krótkim komentarzem po starciu podzielił się Kamil Semeniuk, który nie do końca był zadowolony z własnego występu.
– Spodziewaliśmy się trudnego meczu przeciwko Francji, byliśmy na to gotowi. Oczywiście bardzo się cieszymy z pierwszego zwycięstwa w turnieju. Na początku zawsze pojawia sie trochę nerwowości, zwłaszcza dla debiutujących zawodników. Jestem dumny z tego, że wygraliśmy. Będąc szczery, nie grałem dzisiaj zbyt dobrze, jednak najważniejsze są dla mnie trzy zdobyte punkty. W następnym spotkaniu zaprezentuję się lepiej – czytamy wypowiedź przyjmującego na stronie FIVB.
0 - 3
USA
1 - 3
USA
0 - 3
Niemcy
2 - 3
Słowenia
3 - 0
Egipt
3 - 1
Argentyna