Hansi Flick miał być idealnym następcą Joachima Loewa. Pracował z nim w trakcie brazylijskiego mundialu, a później – już samodzielnie – prowadził z sukcesami Bayern Monachium. Tuż po tym, jak przejął reprezentację Niemiec, jego dobra passa dobiegła jednak końca. W meczu z Polską musi pokazać, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Inaczej może być nieciekawie...