To wiadomość dla piłki nożnej jednocześnie dobra i zła. Dobra, bo Jose Mourinho wreszcie został ukarany za swoje zachowanie, które psuje wizerunek sportu oraz prowokuje agresję i przemoc wobec sędziów. Zła, bo Portugalczyk został ukarany tylko czterema meczami dyskwalifikacji i tylko za to, co zrobił po finale Ligi Europy. Sędziowie meczu Sevilla FC – AS Roma przegapili lub zignorowali postępowanie Mourinho w czasie meczu, więc większość jego win pozostała bez kary.