Max Verstappen nie miał sobie równych podczas wyścigu Formuły 1 Grand Prix Austrii, dziesiątej rundy mistrzostw świata w sezonie 2023. To jego 42. zwycięstwo w karierze. Podium uzupełnili Charles Leclerc i Sergio Perez.
CZYTAJ TEŻ: TRAGEDIA W BELGII. NIE ŻYJE 18-LETNI KIEROWCA
Max Verstappen, który pewnie zmierza po trzeci kolejny tytuł mistrzowski, był także pierwszy w piątkowych kwalifikacjach i sobotnim sprincie, a w wyścigu pozycję lidera stracił tylko na kilka okrążeń. Nad Leclerkiem uzyskał ponad pięć sekund przewagi, nad Perezem już ponad 17.
Przewaga byłaby o wiele większa, tyle że obrońca tytułu zdecydował się zjechać na zmianę opon dwa okrążenia przed końcem zmagań, aby powalczyć o dodatkowy punkt za najlepszy czas okrążenia. Jak się okazało – skutecznie.
Verstappen zwyciężył w GP Austrii po raz czwarty w karierze i jest pod tym względem samodzielnym rekordzistą. W 2021 roku triumfował na tym torze również w wyścigu o GP Styrii.
W sumie wygrał 42 rundy mistrzostw świata i w klasyfikacji wszech czasów jest na piątej pozycji, jedynie za siódmym w niedzielę Brytyjczykiem Lewisem Hamiltonem – 103, Niemcami Michaelem Schumacherem – 91 i Sebastianem Vettelem – 53 oraz Francuzem Alainem Prostem – 51.
W klasyfikacji generalnej Verstappen ma już 229 punktów, a wicelider Perez – 148. Trzecie miejsce zajmuje Hiszpan Fernando Alonso z teamu Aston Martin – 129.
W klasyfikacji konstruktorów dominację powiększył Red Bull, którego kierowcy wygrali wszystkie dziewięć wyścigów w tym sezonie - do siedmiu triumfów Verstappena dwa dołożył Perez. Jedna runda MŚ – Grand Prix Emilii-Romanii – została odwołana z powodu powodzi.
Austriacka GP na torze w Spielbergu odbywa się – z przerwami – od 1969 roku. W niedzielę władze Formuły 1 ogłosiły, że obowiązującą do 2027 roku umowę z gospodarzami przedłużono o kolejne trzy lata, do 2030.
Według organizatorów w ten weekend na torze pojawiły się łącznie ponad 304 tysiące kibiców. To oznacza, że został pobity rekord z poprzedniego sezonu, gdy widzów było ok. 303 tysięcy.