Za nami emocjonująca gala MB Boxing Night 16 "Summer Clash". W co-main evencie Przemysław Runowski zremisował z Vladyslavem Gelą, a w walce wieczoru Karol Welter wygrał z Kristapsem Bulmeistarsem jednogłośną decyzją sędziów.
Sobotnia gala rozpoczęła się stosunkowo spokojnie. W pierwszych dwóch walkach nie było najmniejszych wątpliwości. Najpierw Sebastian Nowak zdominował Roberta Postrzygacza i wygrał jednogłośną decyzję sędziów. Każdy wypunktował 40-36 na korzyść Nowaka. Drugi pojedynek to starcie dwóch pięściarzy z Ukrainy. Obaj zawodnicy parli naprzód, co skutkowało widowiskowym występem.
Finalnie Artjom Razhyk pokonał Mykolę Paianoka jednogłośną decyzję sędziów (40-36, 40-36. 39-37). Chwilę później do ringu wszedł Damian Gurtatowski, dla którego był to zawodowy debiut. Jego rywalem był znany mu z kariery amatorskiej Piotr Motyka. "Gurtek" mógł liczyć na wsparcie licznej grupy fanów, ale nie rozpoczął najlepiej. Motyka wyprzedzał go, był skuteczniejszy i częściej trafiał. W przerwie po pierwszej rundzie debiutant dał swoim trenerom jasny sygnał. – Dajcie mi się rozluźnić – krzyknął Gurtatowski.
I tak rzeczywiście było. W drugiej odsłonie był zdecydowanie lepszy i to on zaczął dominować. Dzieła dopełnił w trzeciej rundzie. Fantastycznie wyszedł z klinczu, odskakując i bijąc potężny lewy sierpowy, który trafił na szczękę Motyki. 24-latek padł jak rażony. Próbował jeszcze wstać, ale po odliczeniu do dziesięciu nie był w stanie wykonać poleceń sędziego i dlatego ten zdecydował się zakończyć pojedynek.
Damian Gurtatowski (1-0, 1 KO) pokonał Piotra Motykę (1-1, 1 KO) przez nokaut w trzeciej rundzie!🥊
— MB PROMOTIONS (@promotions_mb) July 8, 2023
📺 @sport_tvppl pic.twitter.com/TxHeRmGAYv
W co-main evencie Przemysław Runowski zawiódł polskich kibiców. Rozpoczął bardzo słabo, ale wydawało się, że z rundy na rundę będzie rozkręcał się coraz bardziej. Czwarta odsłona tej walki była niezwykle obiecująca. Polak ruszył mocno do przodu, był aktywny w ofensywie i zdecydowanie wygrał tę część starcia. Niestety, nie potrafił utrzymać dobrego tempa. Słabł z każdą kolejną minutą, miał problemy z timeingiem. To z kolei napędzało Gelę, który poczuł, że może sprawić niespodziankę.
Jego ciosy dochodziły do głowy Polaka. Runowski zaczął mieć poważne kłopoty w obronie, a jego przebudzenie nastąpiło dopiero w ostatniej minucie starcia. Nie przełożyło się to jednak na korzystny rezultat. Jeden z sędziów wypunktował 80-72 na korzyść polskiego pięściarza, ale kolejnych dwóch arbitrów wskazało na remis 76-76. Tym samym starcie Runowskiego z Gelą zakończyło się remisem.
W walce wieczoru Karol Welter zmierzył się z Kristapsem Bulmeistarsem. Łotysz ruszył od pierwszego gongu, nieustannie naciskał Polaka, ale sił starczyło tylko na kilka pierwszych rund. W drugiej połowie 10-rundowego pojedynku Bulmeistars był niemiłosiernie obijany przez Welter, który nie zdołał zakończyć walki przed czasem. Wygrał jednogłośną decyzją sędziów.