Trener Korony Kielce, Kamil Kuzera, nie dowierzał po stracie gola w ostatniej chwili i porażce 1:2 z ŁKS-em Łódź. – Nie mieliśmy prawa przegrać – narzekał szkoleniowiec. W odmiennych nastrojach był oczywiście Kazimierz Moskal, który prowadzi beniaminka.