| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Piłkarze Legii Warszawa mają za sobą wyjazd, który zapamiętają na całe życie. Wojskowym groził szturm na autokar, a do Polski wrócili bez dwóch aresztowanych zawodników. Przy Łazienkowskiej wciąż jest jednak optymizm przed spotkaniem z mistrzami Polski.
Legia Warszawa przegrała z AZ Alkmaar 0:1 w spotkaniu 2. kolejki Ligi Konferencji Europy. Już godzinę po meczu temat wyniku zszedł na dalszy plan, bo w holenderskim miasteczku doszło do skandalicznych wydarzeń. Te zostały zwieńczone aresztowaniem Josue oraz Radovana Pankova. Portugalczyk i Serb nie wrócili do Polski wraz z całą drużynę. Finalnie obaj zostali zwolnieni w piątek wieczorem i jeszcze przed północą zameldowali się w Warszawie.
Lot sennych twarzy
Zdezorientowanie – to odczucie, które na lotnisku w Amsterdamie towarzyszyło większości graczy stołecznej drużyny. Wielu z nich wciąż nie mogło oswoić się z sytuacją, która rozegrała się raptem kilka godzin wcześniej. Rzadko się zdarza, by policja groziła szturmem na autokar drużyny. Raz na milion może dojść do sytuacji, w której funkcjonariusze chcą aresztować jednego z zawodników. A gdy mowa o dwóch piłkarzach… To już praktycznie fantazja.
W Alkmaar fantazja stała się rzeczywistością, a Josue i Pankov faktycznie trafili do policyjnego aresztu. Po drodze trwały gry. Funkcjonariusze oszukiwali i zwodzili przedstawicieli Legii, nie chcąc podać faktycznego miejsca pobytu zawodników. Takie zachowania sprawiały, że można się było zastanawiać czy Wojskowi faktycznie grali w jednym z państw Europy Zachodniej.
Spoglądanie na zawodników i członków sztabu szkoleniowego było specyficznym uczuciem. To byli ludzie, którzy przeżyli w ostatnich godzinach wiele. Adrenalina buzowała, ale z czasem zaczęła opuszczać legionistów. To sprawiło, że twarze stawały się senne. Zmęczenie było duże, bo wielu graczy, jak i członków delegacji, spało w nocy mało lub w ogóle.
– Była już pierwsza w nocy, gdy wreszcie dotarliśmy do hotelu. Przez długi czas drużyna i sztab dyskutowali o tej sytuacji. Myśli były z Radovanem i Josue, którzy mają w Warszawie swoje rodziny – opowiadał Bartosz Zasławski, rzecznik prasowy Legii.
– Drużyna była wstrząśnięta tymi wydarzeniami. Nikt wcześniej nie przeżył czegoś takiego. Nie brakowało zmartwienia o kolegów, ale na końcu to jeszcze bardziej powinno skonsolidować i zmobilizować ten klub – podkreślał Dariusz Mioduski, prezes i właściciel Legii.
Jednocześnie na lotnisku trwało obmyślanie strategii po wydarzeniach związanych z wyjazdem do Alkmaar. To w Amsterdamie ostatecznie zdecydowano się na zwołanie konferencji prasowej Mioduskiego, który długo tłumaczył swój punkt widzenia i przedstawiał skandaliczne wydarzenia, które dotknęły Legię w Holandii.
– Trudno się wraca, kiedy ktoś od nas został w Holandii z dziwnego powodu – to było zdanie, które usłyszeliśmy od kilku zawodników. Ale pojawiały się też uśmiechy. Atmosfera z pewnością nie była grobowa, choć najłatwiej byłoby powiedzieć, że wielu piłkarzy miało z tyłu głowy problemy Josue oraz Pankova. Zasmucony zdawał się Yuri Ribeiro, który jest najbliższym kolegą kapitana Wojskowych. Defensor dopytywał działaczy Legii czy nie mają nowych wiadomości. Sam przyznawał, że nie miał kontaktu ze swoim przyjacielem.
Słowo otuchy
Piłkarze Legii żyli wydarzenia, które miały miejsce po meczu z AZ. Niektórzy podkreślali, że abstrahując od oczywistych problemów z otoczeniem autokaru przez policję, dochodziły kwestie prozaiczne. Mowa choćby o głodzie, który doskwierał niektórym zawodnikom po zakończonym spotkaniu. Legioniści przez izolację w autobusie nie mieli szansy na zjedzenie posiłku o normalnej godzinie.
Do tego dochodziła kwestia regeneracji. Nadprogramowe wydarzenia i brak snu w nocy sprawiły, że zaburzony został plan przygotowań do zbliżającego się hitu PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa. Starano się jednak podtrzymać ducha. Dużo dyskutowano o tym, że mecz nie zostanie przełożony, a drużyna będzie jeszcze bardziej napędzona, by mimo przeciwności losu, skonfrontować się z mistrzami Polski.
Wspominano także pojedyncze wydarzenia z wcześniejszej nocy, które nabierały nowego znaczenia po zamieszaniu z policją. Zaskakujące mogły być słowa, które Kosta Runjaic usłyszał od ochroniarza, który nie chciał otworzyć drzwi. – Zrobię to, jeśli zapłacicie – stwierdził człowiek pilnujący dostępu do wyjścia ze stadionu. Po chwili pojawił się nerwowy śmiech, ale wobec wszystkich zdarzeń, wszystko było przynajmniej nie na miejscu.
Przed wylotem do Warszawy pokładowy mikrofon w samolocie przejął Mioduski, który starał się powiedzieć kilka optymistycznych słów. Zadbamy o chłopaków, którzy zostali. Wzięliśmy dla nich świetnego prawnika i mam nadzieję, że jeszcze dziś do nas dołączą. Musimy trzymać się razem i jestem pewien, że wszystko będzie dobrze – powiedział właściciel Legii, a potem dostał oklaski od obecnych na pokładzie. Słowo stało się ciałem, bo wieczorem Josue i Pankov zostali zwolnieni z aresztu, a przed północą byli już w Polsce.
Teraz Legię czeka wspomniana konfrontacja z Rakowem. Jest szansa, że w kadrze znajdą się Portugalczyk oraz Serb. Nie należy za to spodziewać się wielu rotacji w składzie, bo potem rozpocznie się przerwa na mecze reprezentacji. Spotkanie wicemistrza z czempionem Polski rozpocznie się w niedzielę o godzinie 17:30.
Następne
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.