Kamil Piątkowski czekał dokładnie 52 dni na powrót na boisku po kontuzji łydki. Trzykrotny reprezentant Polski zagrał w pełnym wymiarze czasowym w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Sociedad i może być całkiem zadowolony ze swojej postawy. Jego Salzburg nie stracił bramki, wywiózł z Hiszpanii punkt i wciąż liczy się w walce o występy w Lidze Europy wiosną.