| Piłka ręczna / Pozostałe rozgrywki
Wielu piłkarzy ręcznych marzy o zdobyciu złotego medalu mistrzostw Europy lub świata, o igrzyskach olimpijskich nie wspominając. Tymczasem Nikola Karabatić z reprezentacją Francji zdobył kilkanaście mistrzowskich tytułów. W niedzielę – w finale EHF Euro 2024 – dołożył kolejne złoto. I chce więcej!
Nikola Karabatić po raz pierwszy ze złota ME cieszył się w... 2006 roku. Później powtórzył to jeszcze w 2010, 2014 i w 2024 roku. Czterokrotnie był też mistrzem świata (2009, 2011, 2015, 2017), a trzykrotnie mistrzem olimpijskim (2008, 2012, 2020).
Dużo? Dla reprezentanta Francji ciągle mało. Chciałby na pożegnanie z piłką ręczną sięgnąć po jeszcze jeden tytuł i podczas igrzysk w ojczyźnie zdobyć swoje czwarte olimpijskie złoto.
– Wiemy, co nas czeka tego lata... – mówił Nikola Karabatić po finale ME. – To jest nasz wielki cel. Zagramy w igrzyskach olimpijskich, u siebie, w Paryżu.
Mimo blisko 40 lat (urodziny 11 kwietnia) jest ciągle ważną postacią drużyny narodowej. Na boisku: zarówno w ataku, jak i w obronie. Poza boiskiem: jako mentor i wsparcie dla młodszych kolegów.
– Wiem, że to mój ostatni sezon. Przez całą moją karierę goniłem za rekordami i tytułami. Teraz moje podejście do piłki ręcznej trochę się zmieniło. To oczywiście bardzo ekscytujące, aby zdobywać kolejne medale, ale chcę się przede wszystkim dobrze bawić na boisku. Miło po prostu cieszyć się tym, że gram w ważnych meczach – podkreślił Nikola Karabatić.
W niedzielę rozegrał 79. mecz w mistrzostwach Europy. W finale przeciwko Danii bramki nie zdobył, ale i tak może się pochwalić imponującą liczbą trafień (295). Nie zmartwił go fakt, że strzelecki rekord w ME odebrał mu Mikkel Hansen (rzucił dziewięć bramek i ma ich w sumie 296). Duńczyk oddałby każdą z tych bramek za złoty medal...
Przy okazji Karabatić został szóstym zawodnikiem w historii, który może się pochwalić aż czterema tytułami mistrza Europy (wcześniej dokonali tego Szwedzi: Ola Lindgren, Staffan Olsson, Stefan Lovgren, Magnus Wislander i Martin Frandesjoe).
– Już sam występ w finale Euro 2024 to coś niesamowitego. To także dowód, że Francja od wielu lat utrzymuje wysoki poziom. Cieszę się, że mogę być częścią historii i częścią tej reprezentacji.
Nie przeszkadza mu, że rolę liderów na boisku przejmują już coraz częściej młodsi koledzy, jak Elohim Prandi, Nedim Remili czy Dika Mem.
– Jestem teraz najbardziej doświadczonym zawodnikiem. Moje rady? Zawsze powtarzam kolegom z drużyny, aby zachowali spokój i koncentrację. Myślę, że to jest teraz moją główną rolą – dodał Nikola Karabatić.
Przed rozgrywającym reprezentacji Francji (i PSG) ostatnie pół roku w karierze. Pożegnalnym meczem, którego pragnie i Karabatić, i kibice drużyny Trójkolorowych, ma być finał igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Czy 11 sierpnia 2024 roku rzeczywiście będzie miał powody do świętowania? Całkiem możliwe. Gdy inni zawodnicy tylko marzą o złocie, Nikola Karabatić schyla właśnie głowę po kolejny medal.
***
Igrzyska olimpijskie
Złote medale: 2008, 2012, 2020
Srebrny medal: 2016
Mistrzostwa świata
Złote medale: 2009, 2011, 2015, 2017
Srebrny medal: 2023
Brązowe medale: 2003, 2005, 2019
Mistrzostwa Europy
Złote medale: 2006, 2010, 2014, 2024
Brązowy medal: 2008, 2018
35 - 29
Dinamo Bukareszt
30 - 28
FC Porto
29 - 25
VfL Gummersbach
34 - 31
Sport Lisboa e Benfica
36 - 28
HC Kriens-Luzern
30 - 20
MSK IUVENTA Michalovce
32 - 25
CS Minaur Baia Mare
33 - 23
Olympiacos SFP
29 - 30
Energa Szczypiorno Kalisz
25 - 21
Storhamar Handball Elite
19 - 22
Super Amara Bera Bera
18:45
OTP Bank-Pick Szeged
16:00
KPR Ruch Chorzów
16:00
Sośnica Gliwice
16:00
KPR Gminy Kobierzyce
16:00
PGE MKS FunFloor Lublin
16:00
Piotrcovia Piotrków Tryb.
14:00
KPR Ruch Chorzów
14:00
Gyoeri Audi ETO KC