Paul Pogba przez najbliższe lata odpocznie od profesjonalnego futbolu. Według informacji podanych przez Fabrizio Romano francuski pomocnik został zawieszony na cztery lata za stosowanie nielegalnych substancji. Tak długi okres dyskwalifikacji może oznaczać dla piłkarza Juventusu koniec gry na najwyższym światowym poziomie.
Na początku września ubiegłego roku wyszło na jaw, że Paul Pogba uzyskał pozytywny wynik testu antydopingowego po meczu ligowym z Udinese. W jego krwi wykryto zbyt wysoki poziom testosteronu. Oczywiście, pozostało jeszcze oczekiwanie na próbkę B, ale ona również potwierdziła obecność nielegalnej substancji.
Tym samym mistrz świata z 2018 roku został odsunięty od treningów z drużyną i mógł jedynie oczekiwać na wymiar kary. Włoska agencja antydopingowa od początku domagała się dla Francuza niezwykle dotkliwej kary, czyli czterech lat zawieszenia. Według informacji Fabrizio Romano Pogba poznał już szczegóły dotyczące swojej dyskwalifikacji.
Cztery lata. Dokładnie tyle na boisku nie zobaczymy 91-krotnego reprezentanta Francji. Informację potwierdzili również dziennikarze "Sky Sports". Biorąc pod uwagę wiek piłkarza, który w tym roku skończy 31-lat, może to oznaczać dla niego nawet koniec zawodowej kariery.
Dodajmy, że w tej sytuacji Juventus może wnioskować o prawo do jednostronnego zerwania obowiązującej do czerwca 2026 roku umowy z Pogbą.
Cały powrót Francuza do Turynu można określić mianem gigantycznego fiaska. Jego drugi epizod w barwach "Starej Damy" zakończy się najprawdopodobniej 12 występami, jedną asystą i zaledwie 213 minutami spędzonymi na boisku.