| Siatkówka / Rozgrywki Ligowe
Spełnił się najgorszy scenariusz dla Chemika Police. Grupa Azoty oficjalnie przekazała, że nie podejmie z nim współpracy w 2024 roku. To olbrzymie zagrożenie dla klubu.
Obawy o przyszłość Chemika Police narastają od kilku tygodni. Pierwsze pogłoski o utracie płynności finansowej ukazały się tuż po przemówieniu Ministra Sportu, Sławomira Nitrasa. Klub przyznał, że sytuacja jest trudna. "Wizja zniknięcia z siatkarskiej mapy Polski jest dla nas trudna do zaakceptowania, ale niestety stała się możliwa" – napisał klub w oficjalnym oświadczeniu. "Problemy finansowe Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police, właściciela klubu, mają przełożenie na płynność finansową naszego klubu" – dodano.
Rozmawialiśmy to tej sprawie z Pawłem Frankowskim, prezesem Klubu Piłki Siatkowej Chemik Police. W wywiadzie zdradził on między innymi, że umowy sponsorskie ze spółką skarbu państwa były podpisywane jednorocznie, na rok kalendarzowy. – Każdego roku, w okolicach października/listopada, składałem wnioski do zarządu o zawarcie nowej umowy. Tylko raz w okresie mojej bytności w klubie, chyba w 2021 roku, zdarzyło się tak, że zawarliśmy nową umowę dopiero pod koniec lutego trwającego już roku, ale za to z datą obowiązującą od 1 stycznia. Finansowanie nigdy nie było więc zagrożone, nawet w momencie, w którym pojawiały się wiążące doniesienia, że Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police zmaga się z problemami finansowymi. Były to dane oficjalne; jako spółka giełdowa co kwartał musi raportować o swojej sytuacji w tym kontekście – powiedział TVPSPORT.PL. – W korespondencji z Grupą Azoty wspominano, że na 2024 rok wsparcie może być mniejsze, ale będzie. W żadnym momencie nie zostałem poinformowany o tym, że nie dojdzie do podpisania dokumentu o współpracy – dodał.
W poniedziałek za pośrednictwem komunikatu Grupa Azoty oficjalnie potwierdziła, że finansowania na 2024 rok nie będzie. To oznacza, że od stycznia rośnie dług klubu, który pozbawiony jest środków, stanowiących w poprzednich latach praktycznie całość jego budżetu. – Właścicielem fundacji jest Grupa Azoty Zakłady Chemiczne Police. Zawsze tak było. To ta spółka od początku była jedynym akcjonariuszem klubu i w 99,5 procentach jego płatnikiem – wspomniał w wywiadzie Frankowski.
"Zgodnie z opublikowanymi wynikami finansowymi, za trzy kwartały 2023 roku Grupa Kapitałowa Grupa Azoty Police zaraportowała stratę netto na poziomie ponad 180 mln zł. Obecna sytuacja finansowa Grupy Azoty wymaga opracowania i wdrożenia planu restrukturyzacji, umożliwiającego ustabilizowanie pozycji finansowej Grupy, w tym Grupy Azoty Police. Zaraportowane w ostatnich kwartałach wyniki finansowe powodują, że Grupa Azoty Police podjęła trudną decyzję o niepodejmowaniu współpracy z Klubem Piłki Siatkowej Chemik Police w 2024 r. Pismo w tej sprawie zostało przekazane do klubu 18 marca br.
W ostatniej dekadzie, m.in. dzięki wsparciu Grupy Azoty Police, siatkarki z Polic osiągnęły wiele tytułów – ośmiokrotnie zdobyły tytuł Mistrza Polski oraz siedmiokrotnie stawały na najwyższym podium w Pucharze Polski. Obecnie priorytetem całej Grupy Kapitałowej, jak również Grupy Azoty Police jest stabilizacja sytuacji finansowej. Na przestrzeni ostatnich miesięcy, mając na uwadze sytuację finansową Grupy, kilkukrotnie zachęcaliśmy zarząd klubu do podejmowania działań w kierunku pozyskania nowych sponsorów. Wspieranie tak utytułowanej drużyny jak Chemik Police to szereg korzyści wizerunkowych, stąd jesteśmy przekonani, że odpowiednie działania w kierunku pozyskania sponsorów, przyniosą zamierzone efekty – mówi Członek Zarządu, p.o. Prezesa Zarządu Grupy Azoty Police Anna Tarocińska.
11 marca br. Grupa Azoty poinformowała o niepodejmowaniu współpracy z Unią Tarnów ŻSSA w bieżącym roku. Obecna sytuacja finansowa wymaga od spółek Grupy Azoty dokonania analizy wszystkich prowadzonych działań społeczno-sponsoringowych" – napisano w oficjalnym komunikacie.
Chemik Police wygrał fazę zasadniczą sezonu 2023/2024 Tauron Ligi. Grają tam reprezentantki Polski, między innymi Agnieszka Korneluk czy Martyna Łukasik.
Czytaj również:
– To transferowa bomba! Medalista igrzysk zagra w Polsce
– Dwukrotny mistrz świata może zagrać za granicą
– Jednak Polska!? "Transfer Leona do naszego klubu jest bardzo realny"