| Motorowe / Formuła 1

Formuła 1. Carlos Sainz Jr. zwyciężył w Australii. Pech Maxa Verstappena

Carlos Sainz Jr. (fot. Getty)
Carlos Sainz Jr. (fot. Getty)
PAP

Hiszpan Carlos Sainz jr. (Ferrari) wygrał w Melbourne wyścig o Grand Prix Australii, trzecią rundę mistrzostw świata Formuły 1. Broniący tytułu Holender Max Verstappen (Red Bull) miał awarię hamulców i wycofał się z zawodów po czterech okrążeniach.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ
Absurd w F1! Kierowca nie pojedzie w wyścigu, bo... zespół nie ma części!

Czytaj też

Alexander Albon rozbił swój bolid w

Absurd w F1! Kierowca nie pojedzie w wyścigu, bo... zespół nie ma części!

Sainz jr. wrócił do rywalizacji po przerwie, bo niewiele ponad dwa tygodnie temu przeszedł operację wycięcia wyrostka robaczkowego. Z tego powodu nie wystartował w Arabii Saudyjskiej i długo nie było wiadomo, czy zdąży wrócić do pełni sił przed trzecią rundą cyklu.

Hiszpan pokazał się z dobrej strony już w sobotnich kwalifikacjach, w których uzyskał drugi czas. Dzień później triumfował po raz trzeci w karierze, jednocześnie po raz 20. plasując się w czołowej trójce.

Ciężka praca daje efekty. Życie jest czasem jak kolejka górska, ale jest też cudowne. Polecam wszystkim kierowcom wycięcie wyrostka robaczkowego – żartował 29-letni Sainz jr.


Drugie miejsce zajął jego partner z Ferrari Monakijczyk Charles Leclerc, a trzeci był Brytyjczyk Lando Norris (McLaren).

Verstappen, który walczył o wyrównanie własnego rekordu 10 kolejnych zwycięstw, po czwartym okrążeniu zjechał do alei serwisowej. Jego bolid dymił, bo palił się jeden z hamulców, i w ruch poszły gaśnice. Holender utrzymał jednak prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata, w których walczy o czwarty tytuł z rzędu.

Z danych, które widzieliśmy, wynika, że zaciął się zacisk prawego tylnego hamulca, dlatego cały czas wzrastała temperatura. To było jak jazda z zaciągniętym hamulcem ręcznym, więc bolid zachowywał się bardzo dziwnie – tłumaczył Verstappen w rozmowie z dziennikarzami jeszcze przed zakończeniem wyścigu.


Z powodu kłopotów technicznych zawodów nie ukończył także siedmiokrotny mistrz świata Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes). Z kolei jego rodak i kolega z teamu George Russell miał wypadek na przedostatnim okrążeniu, ale nie odniósł poważnych obrażeń.

Kolejna runda PŚ planowana jest na 7 kwietnia w Japonii.


Wyniki (* - dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie):

 1. Carlos Sainz jr. (Hiszpania/Ferrari)   1:20.26,843
 2. Charles Leclerc (Monako/Ferrari)      strata 2,366 s *
 3. Lando Norris (W. Brytania/McLaren)           5,904
 4. Oscar Piastri (Australia/McLaren)           35,770
5. Sergio Perez (Meksyk/Red Bull)              56,309
 6. Fernando Alonso (Hiszpania/Aston Martin)  1.20,992
7. Lance Stroll (Kanada/Aston Martin)        1.33,222
8. Yuki Tsunoda (Japonia/RB)                 1.35,601
 9. Nico Huelkenberg (Niemcy/Haas)            1.44,553
10. Kevin Magnussen (Dania/Haas)                1 okr.

 
Klasyfikacja generalna kierowców:

 1. Max Verstappen (Holandia/Red Bull)       51 pkt
2. Charles Leclerc (Monako/Ferrari)         47 
3. Sergio Perez (Meksyk/Red Bull)           46
 4. Carlos Sainz jr. (Hiszpania/Ferrari)     40
5. Oscar Piastri (Australia/McLaren)        28 
6. Lando Norris (W. Brytania/McLaren)       27
7. Fernando Alonso (Hiszpania/Aston Martin) 20
8. George Russell (W. Brytania/Mercedes)    18
9. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes)     8
10. Lance Stroll (Kanada/Aston Martin)        7

 
Klasyfikacja konstruktorów:

1. Red Bull        97 pkt
2. Ferrari         93
3. McLaren         55
4. Aston Martin    27
5. Mercedes        26 
6. RB               4
7. Haas             4

Absurd w F1! Kierowca nie pojedzie w wyścigu, bo... zespół nie ma części!

Czytaj też

Alexander Albon rozbił swój bolid w

Absurd w F1! Kierowca nie pojedzie w wyścigu, bo... zespół nie ma części!

Zobacz też
W F1 czas na GP Japonii. Sprawdź terminarz weekendu
F1: GP Japonii 2025. Kiedy i o której wyścig na torze Suzuka? [TERMINARZ]

W F1 czas na GP Japonii. Sprawdź terminarz weekendu

| Motorowe / Formuła 1 
F1: Tsunoda zastąpi Lawsona w Red Bullu
Yuki Tsunoda (fot. Getty Images)

F1: Tsunoda zastąpi Lawsona w Red Bullu

| Motorowe / Formuła 1 
Kiedy kolejne wyścigi Formuły 1? Sprawdź terminarz sezonu 2025
Terminarz wyścigów F1 na 2025 rok. Kiedy wyścigi Formuły 1? Sprawdź kalendarz

Kiedy kolejne wyścigi Formuły 1? Sprawdź terminarz sezonu 2025

| Motorowe / Formuła 1 
Ścisk w czołówce! Sprawdź klasyfikację po GP Chin
F1: klasyfikacja generalna Formuły 1 w sezonie 2025 [AKTUALIZACJA]

Ścisk w czołówce! Sprawdź klasyfikację po GP Chin

| Motorowe / Formuła 1 
Pierwszy triumf Hamiltona w Ferrari!
Lewis Hamilton (fot. PAP/EPA)

Pierwszy triumf Hamiltona w Ferrari!

| Motorowe / Formuła 1 
Najnowsze
Krople radości w morzu rozczarowań Legii [KOMENTARZ]
Krople radości w morzu rozczarowań Legii [KOMENTARZ]
Robert Błoński
Robert Błoński
| Piłka nożna / Puchar Polski 
Piłkarze Legii Warszawa (fot. PAP)
Szczęsny z deklaracją w sprawie Ter Stegena. "Będzie to zrozumiałe"
Wojciech Szczęsny (fot. Getty)
Szczęsny z deklaracją w sprawie Ter Stegena. "Będzie to zrozumiałe"
| Piłka nożna / Hiszpania 
Z wakacji po... tryplet? Najlepszy moment kariery Szczęsnego [KOMENTARZ]
Wojciech Szczęsny przeżywa najlepszy czas w karierze (fot. Getty)
polecamy
Z wakacji po... tryplet? Najlepszy moment kariery Szczęsnego [KOMENTARZ]
Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Simeone broni drużyny. "Nie musimy za to przepraszać"
Diego Simeone w meczu z Barceloną (fot. Getty).
polecamy
Simeone broni drużyny. "Nie musimy za to przepraszać"
Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Flick ma pomysł na "Lewego". Barca nadal zachwyca!
Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny (fot. Getty).
polecamy
Flick ma pomysł na "Lewego". Barca nadal zachwyca!
Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Siemieniec po triumfie: finałów się nie gra, finały się wygrywa
Adrian Siemieniec (fot. PAP)
Siemieniec po triumfie: finałów się nie gra, finały się wygrywa
| Piłka nożna 
Wojciech Szczęsny: wiedziałem, że stać nas na coś wielkiego [WIDEO]
Wojciech Szczęsny (
Wojciech Szczęsny: wiedziałem, że stać nas na coś wielkiego [WIDEO]
| Piłka nożna / Hiszpania 
Do góry