Amerykanin Sebastian Fundora (21-1-1, 13 KO) pokonał w Las Vegas niejednogłośnie na punkty Australijczyka Tima Tszyu (24-1, 17 KO) i został nowym mistrzem świata WBC i WBO w wadze junior średniej. Pojedynek w Las Vegas był bardzo zacięty i... krwawy.
Tszyu wywalczył tytuł WBO w październiku ub. roku w Broadbeach, gdzie pokonał na punkty Briana Mendozę, natomiast pas WBC nie miał właściciela. Walkę w Las Vegas lepiej rozpoczął Tszyu, ale pod koniec drugiej rundy przypadkowo uderzył głową w łokieć rywala i od tej pory boksował z głębokim rozcięciem.
Mierzący 197 cm wzrostu (przy wadze 69,3 kg!) Fundora wykorzystał to, że krew zalewała twarz rywalowi i zaczął wyraźnie przeważać. W 5. rundzie Tszyu odzyskał siły i pojedynek znów się wyrównał. Ostatecznie zwycięzcę musieli wyłonić sędziowie, którzy nie byli jednomyślni: dwóch przyznało zwycięstwo Fundorze (116:112, 115:113), a jeden – rywalowi (116:112).
Na gali w Las Vegas zwycięstwa odnieśli także: mistrz świata WBA wagi średniej Erislandy Lara (30-3-3, 18 KO), który pokonał przez nokaut w 2. rundzie z Michaela Zerafę (31-5, 19 KO) oraz Isaac Cruz (26-2-1, 18 KO), który wygrał przez TKO w 8. rundzie z Rolando Romero (15-2, 13 KO) i odebrał mu pas WBA wagi super lekkiej.