| Piłka nożna / Betclic 1 Liga
GKS Katowice wiosną prezentuje się znakomicie i zajmuje trzecie miejsce w tabeli Fortuna 1. Ligi. Postawa klubu ze Śląska jest sporym zaskoczeniem, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę trudną atmosferę, która panowała w nim do niedawna. Na zespół spadała krytyka, a prezes klubu powiedział w styczniu kibicom, że Rafał Górak odejdzie, ale… trzeba na to zaczekać. – Nie oczekiwałem przeprosin – wyznał szkoleniowiec, z którym porozmawialiśmy przed wygranym spotkaniem z Lechią Gdańsk.
👉 Trener GKS-u o słowach prezesa. "To policzek wymierzony we mnie"
Maciej Rafalski, TVPSPORT.PL: – Przed rundą wiosenną nastroje w GKS-ie nie były dobre. Czy mimo to przeczuwał pan, że będziecie prezentować się aż tak dobrze?
Rafał Górak: – Nie da się ukryć, że wokół klubu dało się wyczuć duże napięcie. Uważam jednak, że wyszliśmy z tej sytuacji obronną ręką, a ja potrafiłem odpowiednio zarządzać zespołem. Faktem jest też to, że przed nami jeszcze dziewięć kolejek ligowych .
– W styczniu doszło do spotkania prezesa klubu z kibicami, podczas którego fani w negatywny sposób wyrażali się nie tylko o panu, ale również o piłkarzach. Myśli pan, że to zmotywowało zespół?
– Trzeba byłoby zapytać o to piłkarzy. Od początku przygotowań widziałem u nich wielki zapał i chęć rewanżu za rundę jesienną. Czuliśmy ogromny niedosyt po pierwszej części sezonu, punktów powinno być znacznie więcej. Gra nie była tak słaba, jak wskazywały na to wyniki, a to, co robimy wiosną, tylko to potwierdza.
– Który moment określiłby pan jako przełomowy? Czy nie mógł być nim przypadkiem mecz z Wisłą Kraków, który zakończył się waszą porażką?
– Mogę się z tym zgodzić. W Krakowie widziałem zespół, który rozegrał bardzo dobry mecz. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że to był nasz najlepszy występ w całej rundzie, chociaż zakończył się przegraną. Wiedzieliśmy, że stać nas na bardzo dużo, ale wiele zależało od tego, jak się zachowamy. Cieszy reakcja całej grupy. Pokazaliśmy, że jesteśmy dobrymi sportowcami o mocnych charakterach.
– Jak wyglądają dziś pana relacje z władzami klubu? Ze strony prezesa pojawiły się jakieś przeprosiny związane z wypowiedziami pod pana adresem na spotkaniu z kibicami?
– Najpierw chciałbym zaznaczyć, że szanuję wszystkich ludzi związanych z GKS-em Katowice – kibiców, członków zarządu… Co do przeprosin, to nie oczekiwałem niczego takiego. Zarówno ja, jak i prezes, jesteśmy dojrzałymi facetami po "pięćdziesiątce", a w tamtym momencie po prostu uznałem, że muszę powiedzieć to, co czuję. Nie chcę jednak wyciągać na światło dzienne moich rozmów z władzami klubu. Postanowiłem skupiać się wyłącznie na tym, na co mam wpływ, czyli na pracy z zespołem i na zarządzaniu tą grupą ludzi.
– Czuje pan, że po ostatnich wynikach kibice zaczęli przychylniej patrzeć na pana zespół?
– Każdy codziennie patrzy w lustro i może odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w danym momencie zachował się odpowiednio, czy komentarze, które wygłaszał, były właściwe. Kibice mają jednak do tego pełne prawo, tak wygląda to od zawsze. Trzeba również pamiętać, że GKS to specyficzne środowisko. Presja tutaj jest czymś normalnym, wiadomo, jaką historię ma ten klub. Nie da się też ukryć, że w ostatnich miesiącach spotkało mnie wiele złego. Ciężar oczekiwań ciążył na mnie bardzo, ale taka jest moja rola. Nie mogę jednak zajmować się nastrojami i komentarzami kibiców, muszę realizować swoje zadania.
– Pewność siebie drużyny mocno wzrosła?
– Da się to zauważyć. Dzisiaj pewność siebie wręcz emanuje od piłkarzy. By zespół zaczął grać tak, jak teraz, potrzebny był cały proces. To nie było proste. Cieszy mnie to, że wspólnie wytrzymaliśmy trudne chwile i otrzymałem wsparcie od piłkarzy. Oni też czuli, że mimo kłopotów zmierzamy w dobrym kierunku. Serce rośnie, gdy patrzy się na tę drużynę dzisiaj. Wciąż mam jednak świadomość, że do końca sezonu pozostało sporo meczów i ocena na koniec jeszcze może się zmienić.
– W jakim elemencie zrobiliście największy postęp?
– Poprawiliśmy to, czego brakowało w wielu jesiennych meczach – potrafimy "zabijać" mecze. Jesteśmy w stanie pójść za ciosem, strzelić drugiego, trzeciego gola i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Umiemy być bezlitośni dla przeciwników.
– Malkontent może powiedzieć, że w ostatnich czterech kolejkach graliście z rywalami z dolnej części tabeli…
– Trzeba umieć wygrywać także z "dołem". W poprzedniej rundzie przegraliśmy z Zagłębiem Sosnowiec, zremisowaliśmy z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Rewanże zakończyły się naszymi przekonującymi zwycięstwami. Trudno na to narzekać.
– W tej rundzie przegraliście tylko z Wisłą Płock, a decydującą bramkę straciliście w doliczonym czasie. Ta porażka boli?
– Boli, ale to też był dla nas sprawdzian charakteru. Sam byłem ciekaw, jak zareagujemy i czy wrócą demony przeszłości. Pokazaliśmy sportową złość i zaangażowanie, wygraliśmy cztery kolejne spotkania. Być może tamta porażka również była potrzebna.
– Gdy rozmawialiśmy w styczniu, mówił pan, że pod względem budżetu z pewnością nie jesteście w czołówce pierwszej ligi. Uważa pan, że mimo to awans jest realny?
– Podkreślałem również, że to nie pieniądze grają na boisku i teraz to się sprawdza. Nie chcę wybiegać myślami w przyszłość, niech chwila trwa. Chcemy doświadczać kolejnych meczów, a teraz sprawdzimy się na tle rywala, który wiosną wygrał wszystkie spotkania. Odczuwam wielką satysfakcję z tego, jak rozwijają się zawodnicy i jaki krok do przodu zrobiliśmy.
– Jak cenny okazał się dla pana ostatni okres pod względem rozwoju?
– Na pewno był to okres twórczy , miniony czas bardzo mnie wzmocnił… Znów zobaczyłem, że nie wolno rezygnować i odpuszczać, chociaż pojawiły się momenty, że było ciężko . Zawsze uczciwie pracowałem i bardzo cieszę się, że to podejście znów się obroniło. Zebrałem wiele doświadczeń.
– Pana kontrakt z GKS-em wygasa po sezonie. Widzi pan szansę na to, by pozostać w klubie? Styczniowe słowa prezesa zdecydowanie wskazywały na to, że latem współpraca zostanie zakończona…
– W tej chwili koncentruję się wyłącznie na tym, co tu i teraz. Nie chcę planować przyszłego sezonu, bo wciąż nie zrealizowałem celu na trwające rozgrywki. Po sezonie chcę udać się do właścicieli i przekazać im, że wykonałem kolejne zadanie, które przede mną postawili, a było nim to, by klub cały czas występował na zapleczu Ekstraklasy. Wszyscy jesteśmy jednak ambitni, mamy swoje marzenia i chcemy o nie walczyć. W tym momencie czuję duże zadowolenie związane z tym, jak w ostatnim czasie prezentowała się drużyna. Oby trwało to dalej. Nikt nam niczego nie zabrania.
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.