| Piłka nożna / Betclic 2 Liga
Kentaro Arai w końcówce okienka transferowego rozwiązał kontrakt z KKS-em Kalisz. Piłkarz twierdzi, że wciąż nie otrzymał pieniędzy od zespołu z Wielkopolski i uważa, że został oszukany. Swoją historię przedstawił w rozmowie z TVPSPORT.PL. Klub odpowiedział na jego zarzuty.
Kentaro Arai jeszcze do niedawna był piłkarzem Stomilu Olsztyn. Jego przygoda w tym zespole potrwała jednak zaledwie niecały miesiąc. 23 marca klub poinformował, że umowa z Japończykiem została rozwiązana za porozumieniem stron. Po tej sytuacji opuścił on Polskę i wrócił do kraju. Okoliczności tej decyzji były zagadkowe.
– Opuściłem Stomil Olsztyn, ponieważ nie chciałem grać dłużej w Polsce. To wszystko. Życzę jednak temu klubowi jak najlepiej – powiedział w rozmowie z TVPSPORT.PL.
Transfer do zespołu z Warmii jednak nie był planowany. Doszło do niego, bo chwilę wcześniej, tuż przed zamknięciem okienka transferowego, zawodnik rozwiązał kontrakt z KKS-em Kalisz. Nie jest tajemnicą, że klub zmaga się z problemami finansowymi i szuka oszczędności.
– Długo trzymałem to w sobie, bo kocham kibiców KKS Kalisz i ten klub, ale dłużej już nie mogłem. Do dziś nie otrzymałem swoich pieniędzy. Pięć dni przed końcem okienka transferowego kazano mi szukać nowego klubu. Mój kontrakt był jeszcze ważny pół roku. Chciałem zostać, ale gdybym to zrobił, to ani bym nie grał, ani nie otrzymywał pieniędzy – stwierdził.
– Decyzję przekazał mi trener. Powiedział, że mogę iść na wypożyczenie do 4. ligi i wrócić latem. Wtedy jednak nie miałbym już ważnego kontraktu, więc jak miałem uwierzyć w te słowa? – dodał.
– To była nasza wspólna decyzja. Musieliśmy trochę uszczuplić budżet płacowy, a na pozycji, na której występuje Kentaro, chcemy postawić na młodszych zawodników, bo istotne są dla nas również pieniądze z Pro Junior System. Myślę, że nikt na tej decyzji nie stracił, bo Kentaro zostaje na poziomie drugiej ligi i będzie grał w Stomilu Olsztyn. Takie sytuacje w piłce się zdarzają – tak z kolei decyzję o rozwiązaniu kontraktu argumentował na łamach TVPSPORT.PL, 4 marca, trener KKS-u, Paweł Ozga.
Jego argumentacja nie budziła kontrowersji. Jak twierdzi jednak zawodnik, nie było do końca tak kolorowo, jak się wydawało.
– Gdy dobijali się do mnie dziennikarze i pytali o problemy w klubie, to powiedziano mi, bym siedział cicho, bo inaczej nie dostanę pieniędzy i nie będę grał. Byłem przerażony. Nie rozumiałem tego – podkreślił Arai.
Sezon trwał, a w KKS-ie wciąż były zaległości finansowe. Piłkarze nie otrzymywali wypłat na czas. Nie wszyscy byli w stanie wytrzymać kilka miesięcy bez pieniędzy, m.in. Japończyk.
– Przez trzy miesiące nie dostawałem wypłaty. Nie miałem pieniędzy na życie. Gdyby nie pomoc kibiców, to nie przetrwałbym. Dziękuję im z całego serca – dodał.
Portal kalisz.naszemiasto.pl pisał o propozycji dla piłkarzy od zarządu, dzięki której mieli oni otrzymać zaległe pieniądze. Problem w tym, że miała ona być dla nich niekorzystna. Miało chodzić o zrzeknięcie się należnych im pieniędzy.
"Zawodnicy, z którymi rozmawiałem, byli oburzeni nie tylko samą propozycją, ale także nieprzyjemnym tonem rozmowy. A przecież mogliby protestować, a nawet poskarżyć się w związku, że nie dostali premii po rundzie jesiennej za zajęcie miejsca w czołowej szóstce. Osobiście byłem świadkiem zrzutki tysiąca złotych dla Japończyka, bo nie ma z czego żyć..." – czytamy w artykule Mariusza Kurzajczyka.
– Klub zaproponował wypłacanie miesięcznej pensji i późniejsze granie do końca sezonu za darmo albo całościową obniżkę wynagrodzenia. Nikt się na to nie zgodził – relacjonował Arai.
Mimo że problemy finansowe nie ustawały, drużyna świetnie radziła sobie na boisku. Do 26. kolejki była liderem 2. ligi. Ostatnio poniosła pierwszą porażkę w 2024 roku, z Hutnikiem Kraków. Choć na boisku wygląda to dobrze, sposób działania w gabinetach, jak opisuje piłkarz, może budzić wątpliwości.
– Gdy pytałem, co z pieniędzmi, za każdym razem słyszałem od prezesa Roberta Trzęsały (na stanowisku do 18 marca -, przyp. red.), że będą na koncie za tydzień. I tak w kółko. Nawet gdy odszedłem, to do niego zadzwoniłem. I co powiedział? Że pieniądze będą za tydzień. Jak się okazało, to jego już nie było, a na dodatek zablokował mój numer – przyznał.
Robert Trzęsała w marcu 2024 roku zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa. Jego miejsce zajął właściciel klubu, Marcin Antczak. Na konferencji prasowej dotyczącej przyszłości drużyny poruszono temat problemów finansowych. Jak przekazał dyrektor sportowy, Tomasz Owczarek, ostatecznie udało się dojść do ugody z piłkarzami. Tym razem na nieco innych warunkach.
– Zawodnicy są w pełni świadomi sytuacji finansowej klubu. Są chętni wspomóc klub w taki sposób, że pójdą na współpracę z nami. Co oznacza, że są przygotowani na to, że do końca sezonu ich aktualne wynagrodzenia będą zamrożone w jakiejś części i zostaną wyrównane na koniec sezonu – mówił Tomasz Owczarek.
* * *
Po rozmowie z Kentaro Araiem przesłaliśmy szereg pytań do klubu. Oto odpowiedzi, jakie otrzymaliśmy z biura prasowego (pisownia oryginalna):
– Czy to prawda, że klub wciąż jest winny pieniądze Kentaro Araiowi?
– Jeśli chodzi o temat Kentaro Arai, została nam ostatnia rata do spłaty dla Kentaro, o której został poinformowany. Część pieniędzy już od klubu otrzymał.
– Jak klub skomentuje słowa, że "zawodnik miał siedzieć cicho, bo inaczej nie dostanie pieniędzy?"
– Taka sytuacja nie miała miejsca, nigdy takie zdanie nie padło.
– Czy klub kazał rozwiązać zawodnikowi kontrakt pięć dni przed końcem okienka transferowego?
– Kentaro dostał informację z klubu, że na jego pozycję mamy innych, lepszych sportowo zawodników i młodzieżowców i powinien znaleźć dla siebie inny klub. Kentaro zaakceptował naszą wiadomość i przeniósł się do Stomilu Olsztyn, co z resztą załatwił nasz klub.
– Czy pan Robert Trzęsała systematycznie obiecywał pieniądze zawodnikowi, a na końcu zablokował jego numer telefonu?
– To pytanie powinno zostać skierowane bezpośrednio do Pana Trzęsały. Nowy zarząd nie ma informacji na temat rozmów pomiędzy nim a Kentaro.
– Czy klub zapewniał o pewnym finansowaniu, a później systematycznie nie płacił?
– Taka sytuacja nie ma miejsca, zawodnicy, sztab i pracownicy są świadomi sytuacji w klubie i wspólnie staramy się znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.
– Czy klub ignoruje prośby zawodnika o kontakt?
– Nikt nie ignoruje wiadomości od Kentaro, zawodnik otrzymał od nas wszystkie informacje.
– Czy klub ma w planach wyrównać zaległości u Kentaro Araia?
– Tak, tak jak wspomnieliśmy została nam do wypłacenia ostatnia część.
Zadzwoniliśmy też do byłego prezesa, Roberta Trzęsały. Poinformował nas, że przekazał wszystkie dokumenty do klubu i nie ma możliwości robienia przelewów, gdyż nie pełni już swojej funkcji. Na pozostałe pytania nie chciał odpowiadać.
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.