Nie ulega wątpliwości, że największym nieobecnym w szerokiej kadrze na Ligę Narodów jest Bartosz Kwolek. Mistrz i wicemistrz świata nie znalazł się na liście Nikoli Grbicia. Teraz skomentował sprawę.
W piątek Nikola Grbić podał listę trzydziestu siatkarzy, którzy znaleźli się w gronie powołanych do szerokiego składu reprezentacji Polski na Ligę Narodów. Widnieje na niej aż trzech debiutantów, lecz zabrakło Bartosza Kwolka, który już współpracował z Serbem. To właśnie nieobecność mistrza i wicemistrza świata była najgłośniej komentowana spośród wszystkich biało-czerwonych.
Jeszcze w listopadzie przyjmujący mówił w TVPSPORT.PL, że walczy o kadrę. – Staram się pokazać, że Kwolo potrafi grać w siatkówkę. To, że nie byłem na zgrupowaniach kadry w minionym sezonie, nie oznacza, że straciłem wszystkie swoje atuty. Staram się przygotować jak najlepiej do każdego meczu i pokazać się od jak najlepszej sportowej strony. Co będzie w lato, nie zależy jednak tylko ode mnie – powiedział wtedy. Zapytany o to, czy ludzie zaczęli wątpić w jego umiejętności, odpowiedział dość jednoznacznie. – Może nie wątpić, ale pojawiały się głosy, że dobrze, że nie pojechałem na zgrupowanie, bo tylko bym stracił czas, nie mając szans na realną rywalizację. W reprezentacji spędziłem już trochę czasu, wiem, jak ona wygląda od środka i mam świadomość, że nigdy nie odstawałem poziomem od kolegów – dodał wtedy.
Wątek zamknął komentarzem: "Patrząc na to, że cały sezon trwał pięć miesięcy, zagranie kilku meczów VNL zaraz po PlusLidze nie było spełnieniem marzeń. Na tamten moment mój bark był w stanie takim, a nie innym. Trudno by mi było "przeskoczyć" chłopaków, którzy mogli się spokojnie przygotować do najważniejszych meczów. Jadąc na kadrę, od początku trzeba być na pełnych obrotach. Rozumiem to i się z tym zgadzam".
Kwolek zdecydował się skomentować kwestię braku powołania do kadry przy pierwszym sprawdzianie w sezonie olimpijskim. – To nie jest odpowiedni moment na mówienie o moich emocjach. Nie ma tu co komentować. Taką decyzję podjął trener. Życzę reprezentacji powodzenia i przełamania tej ćwierćfinałowej klątwy w igrzyskach. Dla dobra całej polskiej siatkówki – powiedział Sport.pl.
Jak do tej kwestii podszedł Nikola Grbić? Serb wyjaśnił swoją decyzję w TVPSPORT.PL. – W momencie, w którym Rafał [Szymura – przyp.red.] i Kwolo mogliby potencjalnie do nas dołączyć, będziemy mieli już wszystkich zawodników dostępnych. Nie wiedziałbym, co mam zrobić z ośmioma czy dziewięcioma przyjmującymi. Nadchodzący sezon jest bardzo krótki. Nie mam czasu, by każdemu dać w takiej sytuacji chwilę na przygotowanie, ale również na boisku. Liczę, że wszyscy siatkarze to zrozumieją i postarają się zaakceptować pomysł, który mam w głowie. Jeśli ktoś tego nie zrobi, to pogodzę się z tym, bo wiem, że nie mogę zmusić nikogo, by to respektował. Chciałbym jednak, by każdy wierzył, że chcę zrobić wszystko, co najlepsze dla drużyny – skomentował w piątek.
Czytaj również:
– Mecz u siebie... o tysiąc kilometrów od hali. Polak w Japonii
– Mateusz Bieniek kończy 30 lat. Co z igrzyskami w Paryżu? "Głęboko wierzę, że to się wydarzy"
– One powalczą o wyjazd do Paryża! Selekcjoner pogratulował... pytania
0 - 3
USA
1 - 3
USA
0 - 3
Niemcy
2 - 3
Słowenia
3 - 0
Egipt
3 - 1
Argentyna