| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Pogoń Szczecin mogła wskoczyć na ligowe podium, ale niespodziewanie przegrała u siebie z Piastem Gliwice 0:2. – Zabrakło łutu szczęścia – tłumaczy porażkę trener Portowców, Jens Gustafsson.
– Piast zdobywał bramki w łatwych sytuacjach, które powinniśmy rozegrać inaczej. Piast był bardzo dobrze zorganizowany i trudno było stworzyć sytuację strzelecką przeciwko nim. Mieliśmy jednak dużo takich okazji do strzelenia bramki. Ostatecznie nie mieliśmy łutu szczęścia i takiej jakości, by strzelić gola. Trudno. Przegraliśmy ten mecz i musimy o nim zapomnieć i myśleć już o kolejnym spotkaniu przeciwko Jagiellonii – powiedział na konferencji prasowej trener Pogoni, Jens Gustafsson.
– Bardzo cenne zwycięstwo na terenie bardzo mocnego rywala. Zdobyć tu trzy punkty nie jest łatwo, a my zasłużyliśmy na to swoją pracą. Na początku meczu Plach pomógł nam, byśmy nie stracili bramki. Potem po zdobyciu bramki kontrolowaliśmy pierwszą połowę. W drugiej części meczu skupiliśmy się na tym, by nie stracić gola. Chociaż kilka kontr mogliśmy inaczej rozwiązać. W końcówce było nerwowo. Jeszcze mocniej byłoby, gdyby Kamil Grosicki strzelił z rzutu karnego. Zaskoczyliśmy dzisiaj nie tylko Pogoń, ale wszystkich dookoła. Mieliśmy przed tym meczem 32 punkty i byliśmy tuż nad strefą spadkową. Uważam, że to był wynik dość mylący, bo wiele punktów straciliśmy nie mając szczęścia. Mamy dobrą drużynę i stąd nasze zwycięstwo dzisiaj – powiedział na konferencji prasowej trener Piasta, Aleksandar Vuković.