{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Wiadomo, co z Michałem Olejniczakiem. Industria Kielce wydała komunikat
Maciej Wojs /
Choć wydawało się to nierealne, to Michał Olejniczak uniknął poważnego urazu kolana. Przeprowadzone w czwartek badania nie wykazały zerwania więzadeł. Pękła za to kość. Dla 23-latka to koniec sezonu.
👉 Udany rewanż Industrii za finał. Kielce bliżej Final4 Ligi Mistrzów!
Czytaj też:

Trener Industrii Kielce zszokował. Pokonał najlepszą drużynę świata i... "Zagraliśmy źle"
To mimo wszystko bardzo dobre wieści, które zarówno zawodnik, jak i wszyscy w kieleckim klubie przyjęli z ulgą. Kontuzja "Oleja" wyglądała bowiem tragicznie. W 57. minucie środowego meczu z Magdeburgiem w jego lewą nogę wpadł jeden z rywali, wyginając kolano rozgrywającego w nienaturalny sposób. Olejniczak padł z rykiem na boisko. Do szatni zniesiono go na noszach.
Koniec sezonu dla Michała Olejniczaka
Już pierwsze informacje przekazane przez sztab medyczny kielczan pozwalały wierzyć w pozytywny scenariusz. – Kolano nie ma obrzęku, Michał chodzi, a w badaniu klinicznym nie wyczuliśmy, by doszło do urazu łąkotki i zerwania więzadeł – mówił TVPSPORT.PL lekarz Rafał Wójcicki. Fizjoterapeuta Tomasz Mgłosiek dodał: – Patrząc na to, co się wydarzyło, noga wyglądała zdumiewająco dobrze.
Wszystko miały rozstrzygnąć czwartkowe badania. Tuż po godz. 12 klub wydał komunikat: u Olejniczaka wykryto złamanie podchrzęstne przedniej części kłykcia przyśrodkowego piszczeli oraz stłuczenie kłykcia przyśrodkowego kości udowej.
– To najbardziej łaskawy scenariusz, który mogliśmy przewidzieć. Udało się uchronić więzadło przed zerwaniem – skomentował Mgłosiek.
Rewanżowy mecz Industrii Kielce z Magdeburgiem w następną środę (1 maja). Stawką awans do turnieju Final4 w Kolonii. Relacja "na żywo" z tego wydarzenia na TVPSPORT.PL.