Pogoń Szczecin zmierzy się z Wisłą Kraków o Puchar Polski na PGE Narodowym. Stołeczny stadion często budzi emocje zawodników, którzy mają szansę na nim wystąpić. Tylko dwóch graczy obu ekip walczących w czwartek o trofeum, miało szansę zaprezentować się na jednym z najpiękniejszych polskich obiektów. Portowcy mają w swoim składzie kogoś, kto czuje się tam jak w domu...
Pogoń Szczecin powalczy w czwartek (02.05) o Puchar Polski z Wisłą Kraków. To starcie ekstraklasowego Goliata z pierwszoligowym Dawidem. Dla większości zawodników będzie to też wyjątkowa szansa występu na PGE Narodowym. W przeszłości gracze podkreślali, że to dla nich wyjątkowe wydarzenie.
Kamil Grosicki jest piłkarzem, który PGE Narodowy zna doskonale. – To wyjątkowy moment, gdy wychodzi się tam na boisko i możesz odczuć taką reakcję kibiców – opowiadał nam doświadczony skrzydłowy, który w czwartek będzie kapitanem Portowców. 35-wybiegał na murawę stołecznego stadionu w 27 spotkaniach.
Kamil Grosicki przebija… wszystkich piłkarzy
Kapitan Pogoni wyznacza już swego rodzaju epokę w polskim futbolu. Grosicki ma na koncie w kadrze 93 mecze. Teraz 35-latek ma szansę poprowadzić Portowców do największego sukcesu w ostatnich latach. Szczeciński zespół może triumfować na stadionie, na którym skrzydłowy przeżywał piękne momenty związane z awansami na mistrzostwa Europy.
Grosicki był jednym z zawodników, którzy wystąpili w pierwszym spotkaniu reprezentacji Polski na PGE Narodowym. Od tego czasu minęło już dwanaście lat. Biało-czerwoni zremisowali wówczas 0:0 z Portugalią. Obecny skrzydłowy Pogoni zameldował się wtedy na placu gry w drugiej połowie i zastąpił Ireneusza Jelenia.
Grosicki rozegra w czwartek 28. spotkanie na PGE Narodowym. Kapitan Pogoni pod względem gry na stołecznym stadionie przebija… wszystkich. W kadrach meczowych obu ekip znajdzie się 40 zawodników. Pomijając wciąż aktualnego reprezentanta Polski, raptem jeden ma za sobą grę na obiekcie kojarzonym z biało-czerwonymi i finałami krajowego pucharu.
Bliski załapania się do tej nietypowej klasyfikacji był Rafał Kurzawa. Piłkarz Pogoni w czwartek nie zagra z powodu kontuzji, a na stadionie w Warszawie nigdy nie rozegrał meczu. Były reprezentant Polski pojawił się jednak na ławce w jednym ze spotkań kadry. Poza Grosickim, zaszczytu gry na PGE Narodowym dostąpił Michał Żyro.
Żyro na największym obiekcie w Warszawie wystąpił dwukrotnie. Debiutował w spotkaniu reprezentacji Polski ze Szkocją (2:2) w październiku 2014 roku. Ówczesny gracz Legii zastępował wtedy w 89. minucie spotkania... Grosickiego. Kilka miesięcy później skrzydłowy walczył na PGE Narodowym o Puchar Polski. Wojskowi mierzyli się z Lechem Poznań i triumfowali. Legioniści wygrali wtedy 2:1 z Lechem Poznań.
Piłkarze Pogoni i Wisły na PGE Narodowym:
27 meczów – Kamil Grosicki (wszystkie w kadrze)
2 – Michał Żyro (1 w kadrze, 1 finał PP)
– Na PGE Narodowym zagrałem sporo meczów. Mam świadomość, że fani mnie lubią, szanuję i wiedzą, na co mnie stać. Miło jest wciąż podrywać trybuny. Właśnie to buduje moją motywację do walki o każdą szansę czy nawet minutę w kadrze i na stadionie w Warszawie. Za każdym razem muszę potwierdzać, że zasługuję na powołania. Ale czy może być lepsza nagroda od takiego powitania kibiców – twierdził w tym roku Grosicki.
Doświadczony reprezentant Polski miażdży kolegów z Pogoni i rywali z Wisły doświadczeniem z występów na PGE Narodowym. Grosicki ma na koncie więcej gier na stołecznym stadionie, niż wszyscy pozostali gracze obu drużyn. Czy będzie to aspekt, który wpłynie na wynik czwartkowej rywalizacji? Odpowiedź już 2 maja. Początek spotkania o godzinie 16:00.