Real Madryt wygrał u siebie z Bayernem Monachium 2:1 i awansował do finału Ligi Mistrzów, ale nie obyło się bez kontrowersji. Przyjezdni mieli pretensje do Szymona Marciniaka o przerwanie w końcówce meczu akcji, po której mogli doprowadzić do wyrównania. Do sytuacji odniósł się Carlo Ancelotti. – Jeśli oni skarżą się na to, to my skarżymy się na anulowanego gola Nacho, bo Joshua Kimmich symulował – stwierdził na konferencji prasowej trener Królewskich.