Sezon 2023/24 Bundesligi dobiegł końca! Wydarzeniem ostatniej kolejki rozgrywek niewątpliwie było pożegnanie Marco Reusa z kibicami Borussii Dortmund na Signal Iduna Park. Wprawdzie legendę klubu czeka jeszcze finał Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt, jednak sobotnie spotkanie z Darmstadt było jego ostatnim występem w barwach BVB na stadionie w Dortmundzie. Z dobrej strony w starciu Wolfsburga z Mainz pokazał się z kolei Michał Kamiński, który zaliczył asystę przy trafieniu Kevina Paredesa.
Do Dortmundu Reus trafił latem 2012 roku, przechodząc z Borussii Moenchengladbach za 17 milionów euro. W ciągu dwunastu sezonów stał się legendą klubu z Zagłębia Ruhry, strzelając 169 goli i dorzucając 130 asyst w poprzednich 427 spotkaniach. Mecz numer 428 miał być ostatnim w roli piłkarza BVB przed publiką w Dortmundzie. Dwa tygodnie wcześniej Niemiec poinformował, że nie przedłuży wygasającego z końcem czerwca kontraktu. W czasie gry w Dortmundzie piłkarz razem z klubem sięgnął po dwa Puchary i trzy Superpuchary Niemiec. 1 czerwca będzie miał jeszcze okazję na pierwszy w karierze Puchar Europy.
Zanim jednak to nastąpi, pomocnik został godnie pożegnany przez kibiców. Wychodzących na murawę zawodników Borussii i Darmstadt powitała imponująca kartoniada uformowana w koszulkę z numerem 11 i podpisem "Danke Marco". Cała uwaga skupiona była na Reusie, a ten odwdzięczył się w pięknym stylu. Najpierw wyłożył piłkę do Iana Maatsena, a ten huknął zza pola karnego, dając gospodarzom prowadzenie. Kilka chwil później Niemiec sam wpisał się na listę strzelców, idealnie przymierzając w okienko bramki gości z rzutu wolnego. Było to 170. trafienie piłkarza dla ekipy z Dortmundu. Schodzącego w 81. minucie z placu gry Reusa pożegnała owacja na stojąco i szpaler utworzony przez gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali 4:0.
Nie brakowało wydarzeń także na innych stadionach Bundesligi. Fatalny – na płaszczyźnie sportowej, ale i organizacyjnej – sezon Bayernu zakończył się wyjazdową porażką z Hoffenheim. Bawarczycy prowadzili po pierwszej połowie 2:1 po trafieniach Tela i Daviesa... lecz po zmianie stron popis dał Andrej Kramarić. Chorwat, który w pierwszej części gry asystował przy trafieniu Belera, w drugiej połowie ustrzelił hattricka. Przegrana, wraz ze zwycięstwem Stuttgartu nad Borussią Moenchengladbach 4:0 oznacza, że Bayern nie został nawet wicemistrzem Niemiec, spadając na finiszu sezonu na trzecią pozycję w tabeli.
Sezon 2023/24 wstydliwie zakończył się dla polskich piłkarzy. Po raz pierwszy od lat żaden z naszych reprezentantów nie zdobył choćby jednego trafienia w 34 meczach. Niewielkim pocieszeniem na zakończenie rozgrywek może być asysta Jakuba Kamińskiego. Polak płaskim zagraniem w pole karne dobrze obsłużył Paredesa w pierwszej połowie spotkania z Mainz. Gospodarze nie będą jednak dobrze wspominać tego meczu. Lepsi okazali się zawodnicy Mainz, którzy wygrali 3:1 i utrzymali się w Bundeslidze.
Zwycięstwem fenomenalny sezon Bundesligi zakończyli świeżo upieczeni mistrzowie Niemiec. Bayer Leverkusen pokonał Augsburg 2:1, dzięki czemu "Aptekarze" dobili do granicy 90 punktów. Piłkarze Xabiego Alonso punktowali w tym sezonie z oszałamiającą średnią 2,64 pkt./mecz. Teraz czekają ich jeszcze dwa finały i szansa na potrójną koronę – w środę w finale Ligi Europy rywalem będzie Atalanta, a następnie na Stadionie Olimpijskim w Berlinie o Puchar Niemiec zagrają z Kaiserslautern.
A skoro o Berlinie mowa – do niezwykłych scen doszło na stadionie Unionu. Uwikłani w walkę o utrzymanie piłkarze z Berlina pokonali Freiburg 2:1 po bramce w doliczonym czasie gry. Wprawdzie Kevin Volland nie wykorzystał rzutu karnego (podobnie jak w pierwszej połowie Josip Juranović), lecz na jego szczęście po tym, jak piłka odbiła się od słupka, pierwszy dopadł do niej Janik Habener, trafiając do bramki. Ta wygrana, w połączeniu ze wspomnianym zwycięstwem Mainz oznacza, że w barażach o utrzymanie będzie zmuszone zagrać Bochum, które przegrało z Werderem 1:4 i na finiszu ustąpiło Unionowi gorszym bilansem bramkowym. Z Bundesligą pożegnały się ekipy FC Koeln i Darmstadt.