| Boks

Od obijania "bumów" do gwiazdy polskiego boksu. Tak Różański zdobył szczyt!

Łukasz Różański i Chorwat Alen Babic podczas walki o mistrzostwo świata WBC na gali bokserskiej Knockout Boxing Night 27 w Rzeszowie (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Łukasz Różański i Alen Babic podczas walki o mistrzostwo świata WBC na gali bokserskiej w Rzeszowie (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

Gdy we wrześniu 2020 roku Łukasz Różański schodził z ringu w Tarnowie po walce z Ozcanem Cetinkayą, ogarniało go poczucie zażenowania. Wygrał przed czasem, w drugiej rundzie, a walka stała się hitem Internetu. Niestety nie z powodu emocji sportowych. Wtedy mało kto wierzył, że pięściarz z Rzeszowa kilka lat później stanie się najjaśniejszą gwiazdą polskiego boksu.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ
Polski mistrz niemal najlżejszy w karierze. "Rywal w strachu!"

Czytaj też

Łukasz Różański (fot. Piotr Duszczyk/Boxingphotos.pl)

Polski mistrz niemal najlżejszy w karierze. "Rywal w strachu!"

19 września 2020 roku, Arena Jaskółka w Tarnowie. W zawodowym boksie zadebiutował wtedy utalentowany Rafał Wołczecki (obecnie z bilansem: 12-0, 8 KO), wystąpiło jeszcze kilku młodych pięściarzy, o których słuch już dzisiaj zaginął, a w walce wieczoru walczył Mateusz Masternak, który mierzył się z Taylorem Mabiką. Dla "Mastera" była to pierwsza walka po porażce na punkty z Yunierem Dorticosem w USA w prestiżowym turnieju World Boxing Super Series).

Zanim jednak do ringu wyszedł były mistrz Europy, wystąpił Różański. Prawdopodobnie chciałby, aby ten pojedynek nigdy się nie odbył. I to pomimo faktu, że wygrał.



Polski mistrz niemal najlżejszy w karierze. "Rywal w strachu!"

Czytaj też

Łukasz Różański (fot. Piotr Duszczyk/Boxingphotos.pl)

Polski mistrz niemal najlżejszy w karierze. "Rywal w strachu!"

"Trener patrzy na polskiego mistrza świata z góry i na pewno jest dumny"

Czytaj też

Łukasz Różański z trenerem Marianem Basiakiem po zwycięskiej walce z Alenem Babiciem w maju 2023 roku (fot. PAP)

"Trener patrzy na polskiego mistrza świata z góry i na pewno jest dumny"

Różański: tyle nokdaunów? Zaczęło mnie to denerwować

Trudno się dziwić, skoro to, co wydarzyło się w tarnowskim ringu, można bardziej porównać do kabaretu, aniżeli do boksu. Sprowadzony rywal w teorii był doświadczony, bo stoczył ponad 50 zawodowych pojedynków i miał dodatni bilans. Ale szczerze... 

W taką narrację mogli uwierzyć jedynie najbardziej naiwni. Bo jak już zakontraktowano Cetinkayę na walkę, to nie było tak, że zaświeciła się lampka kontrolna. 

Tabun alarmów zapłonął z czerwoności!

Bo jeszcze przed pojedynkiem było wiadomo, że ze sportowego punktu widzenia nie ma to absolutnie żadnego sensu. To się potwierdziło w ringu. 

Zapewne wielu to widziało, ale dla tych, którzy przegapili ten "spektakl", przypominamy:

1. runda:

"Dla Łukasza to powinien być próg do przeskoczenia, w kierunku walki z Arturem Szpilką. Jeśli faktycznie tak jest, to myślę że tutaj tak słabego rywala jesteśmy w stanie zaakceptować" – rozpoczął komentujący ten pojedynek Sebastian Szczęsny.

"To rywal na podtrzymanie startów, tylko i wyłącznie. Nie spodziewam się więcej niż dwóch rund" – przewidywał współkomentaujący były mistrz Europy wśród zawodowców, a obecnie trener kadry olimpijskiej seniorów Grzegorz Proksa.

Minęło 18 sekund i Cetinkaya po raz pierwszy leżał na deskach. Różański wyprowadził parę prostych na gardę, prawy na wątrobę, lewy sierp i poprawił prawym. Turek pokazywał, że ten ostatni cios był w tył głowy, ale sędzia ringowy Leszek Jankowiak pozostał niewzruszony.

Po chwili padł lewy prosty, podwójny lewy, prawy na wątrobę i Cetinkaya znów zaliczył randkę z matą. Kilkanaście sekund później przewrócił się od podmuchu powietrza. Przed końcem pierwszej rundy Turek leżał jeszcze dwa razy, a pojedynek zaczął przypominać bardziej wątpliwej jakości pokaz aktorski, niż walkę bokserską.

"Łukasz zagwarantował sobie w tej walce co najmniej remis, gdyby rywal wygrał wszystkie następne rundy" – ironizował Grzegorz Proksa, który z każdą kolejną sekundą coraz bardziej dosadnie wyrażał się o pojedynku:

"Odnoszę wrażenie, że Cetinkaya błaga sędziego Leszka Jankowiaka o to, by ten przerwał ten pojedynek" – mówił kilkanaście sekund później.

Turek spod niemieckiego Kassel padł jeszcze dwukrotnie. Łącznie, przez cztery i pół minuty leżał na deskach osiem razy. Wyliczając średnią, wychodzi nokdaun co 35 sekund.

Bokserskie jaja.

Zliczyłeś ile było nokdaunów w tej walce? Bo po piątym przestałem liczyć – zapytałem Łukasza.

Nie, ale zaczęło mnie to denerwować – przyznał.



"Trener patrzy na polskiego mistrza świata z góry i na pewno jest dumny"

Czytaj też

Łukasz Różański z trenerem Marianem Basiakiem po zwycięskiej walce z Alenem Babiciem w maju 2023 roku (fot. PAP)

"Trener patrzy na polskiego mistrza świata z góry i na pewno jest dumny"

Czerkaszyn w drodze po rzeszowskiego hat-tricka

Czytaj też

Fiodor Czerkaszyn (fot. Getty Images)

Czerkaszyn w drodze po rzeszowskiego hat-tricka

Kałasznikows groźny tylko z nazwiska

Najgorsze w tym wszystkim było to, że poprzednia walka Łukasza też była – bardzo delikatnie mówiąc – nieporozumieniem. Łotysz, który w czerwcu 2020 roku przyjechał na walkę do Arłamowa, miał groźnie brzmiące nazwisko – Kałasznikows. I jak się później okazało, była to jego najgroźniejsza broń w ten walce. Po minucie walki Różański zdzielił przeciwnika lewym podbródkowym, poprawił prawym, a ten prawie nakrył się nogami. 

Przybysz z Dyneburga przewrócił się do końca pierwszego starcia jeszcze dwa razy, tyle że raz był liczony. Druga runda przebiegała podobnie, ale na 90 sekund przed jej końcem, po kolejnej wizycie Kałasznikowsa na deskach, sędzia Robert Gortat zlitował się nad nim i kibicami i przerwał pojedynek.

Koszmar. Jednak w tej walce najciekawsze było co innego. 

"Łukasz Różański dołączył do grupy MB Promotions. Rzeszowianin wystąpi na gali 20 czerwca w Arłamowie. Czekał na kolejne wyzwania. Liczył, że zwycięstwo nad Ugonohem otworzy mu drzwi do większych walk, tak się nie stało. Dlatego Różański postanowił związać się z grupą Mateusza Borka. Szef grupy MB Promotions zorganizuje galę 20 czerwca w hotelu w Arłamowie. Walką wieczoru będzie starcie Roberta Parzęczewskiego ze Sladanem Janjaninem" – napisali dziennikarze portalu Interia.pl.

Janjanin nieprzypadkowo został zacytowany, bo to doprawdy kawał "ananasa". Chłop zamiast boksować, dosłownie tańczył w ringu i prowokował publiczność. Jego, nazwijmy to, "nieszablonowe podejście" do walk – najpierw z Parzęczęwskim, a później z Mateuszem Trycem (z kronikarskiego obowiązku dodamy, że obie przegrane, a ta z Trycem przez TKO w 2. rundzie – red.) – było wyszydzane w polskim Internecie.

Tak patrząc na to po latach, to doprawdy niesamowite, że podczas jednej gali wystąpił tańczący Janjanin i ultra średniak Kałasznikows. Brakowało jedynie spadochroniarza wlatującego do ringu.



To jednak didaskalia. 

Grupa MB Promotions Mateusz Borka ogłosiła Różańskiego jako swojego zawodnika, a on w pierwszej walce stoczył walkę z człowiekiem, który w tym środowisku jest nazywany "bumem". Różański nie ukrywał rozczarowania w mediach:

– Wszyscy powtarzają, że Eriks Kałasznikows był najgorszym zawodnikiem całej gali. Jak to było z jego wyborem, bo mówią, że to ty go sobie wybrałeś?
– Nie do końca tak było. Ja wybrałem innego przeciwnika, ale z ujemnym bilansem zwycięstw do porażek. Mateusz Borek stwierdził, że lepszy będzie Kalasnikovs, bo ma ten bilans dodatni, ja miałem inne zdanie.
– Zamierzasz kontynuować współpracę z promotorem Mateuszem Borkiem?
– Tak. Ale trzeba usiąść do stołu i konkretnie umówić warunki, jak to ma wyglądać. On chce ingerować i wybierać mi rywali. Ok, ale musimy też dogadać kwestie finansowe – to fragment wywiadu dla rzeszowskego portalu Nowiny24.pl.

Czerkaszyn w drodze po rzeszowskiego hat-tricka

Czytaj też

Fiodor Czerkaszyn (fot. Getty Images)

Czerkaszyn w drodze po rzeszowskiego hat-tricka

MB Boxing Night 7: Łukasz Różański – Eriks Kalasnikovs [WALKA]
Łukasz Różański i Eriks Kalasnikovs (fot. MB Promotions)
MB Boxing Night 7: Łukasz Różański – Eriks Kalasnikovs [WALKA]

Łukasz Różański apeluje do sędziego. "Mam nadzieję, że na to nie pozwoli"

Czytaj też

Łukasz Różański ostatnią walkę stoczył w kwietniu 2023 roku w Rzeszowie, gdzie znokautował w 1. rundzie Alena Babicia (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

Łukasz Różański apeluje do sędziego. "Mam nadzieję, że na to nie pozwoli"

Różański: lokalny bohater

Co stało się później? Jesienią 2020 roku Różański podpisał umowę z grupą KnockOut Promotions, a w maju 2021 roku znokautował Artura Szpilkę w pierwszej rundzie. Niecałe dwa lata później zdemolował Alena Babicia i wywalczył pas WBC w wadze bridger (do 101,6 kg).

Pięściarzowi z promotorem często nie jest po drodze i nie ma co tego ukrywać. Ale faktem jest, że popularność Różańskiego eksplodowała w niesamowity sposób, szczególnie w stolicy Podkarpacia. Spacerując po mieście, trudno nie zauważyć plakatów i banerów informujących o walce. Inna sprawa, że wciąż hala nie została wyprzedana.

Jest takie miejsce w Rzeszowie, gdzie stojąc na światłach, można zauważyć: baner z Różańskim i Okolie'em oraz baner z Różańskim polecającym lokalnego dewelopera. W tym samym momencie w radiu usłyszałem, że "Na program zaprosił xxxx (tu pada nazwa dewelopera), sponsor mistrza świata w boksie Łukasza Różańskiego".

W Wielkiej Brytanii mówią o takich gościach: "Local Hero" (tłum. "lokalny bohater"). 

Niech ta historia trwa dalej.

Łukasz Różański apeluje do sędziego. "Mam nadzieję, że na to nie pozwoli"

Czytaj też

Łukasz Różański ostatnią walkę stoczył w kwietniu 2023 roku w Rzeszowie, gdzie znokautował w 1. rundzie Alena Babicia (fot. PAP/Darek Delmanowicz)

Łukasz Różański apeluje do sędziego. "Mam nadzieję, że na to nie pozwoli"

Następne

(fot. TVP)
00:01:00

Różański jak... Rocky! Ostatnie chwile przed Okoliem [WIDEO]

Łukasz Różański
00:03:10

Łukasz Różański: nie mogę się doczekać piątku [WIDEO]

Jan Czerklewicz (fot. TVP)
00:04:27

Jan Czerklewicz przed walką: roznosi mnie już energia [WIDEO]

KnockOut Boxing Night 35
00:03:10

Fiodor Czerkaszyn: oczekuję dobrej, 10-rundowej walki [WIDEO]

(fot. TVP Sport HD)
00:03:54

Meldunek z Rzeszowa: Różański i Okolie po treningu medialnym [WIDEO]

(fot. TVP)
00:04:54

Różański i Okolie stanęli oko w oko. W piątek wielka walka Polaka [WIDEO]

Łukasz Różański (fot. TVP)
00:01:29

Różański o roli "underdoga": chciałem wyzwania, to mam!

Różański jak... Rocky! Ostatnie chwile przed Okoliem [WIDEO]
(fot. TVP)
Różański jak... Rocky! Ostatnie chwile przed Okoliem [WIDEO]

Łukasz Różański
Łukasz Różański: nie mogę się doczekać piątku [WIDEO]

Jan Czerklewicz (fot. TVP)
Jan Czerklewicz przed walką: roznosi mnie już energia [WIDEO]

KnockOut Boxing Night 35
Fiodor Czerkaszyn: oczekuję dobrej, 10-rundowej walki [WIDEO]

(fot. TVP Sport HD)
Meldunek z Rzeszowa: Różański i Okolie po treningu medialnym [WIDEO]

(fot. TVP)
Różański i Okolie stanęli oko w oko. W piątek wielka walka Polaka [WIDEO]

Łukasz Różański (fot. TVP)
Różański o roli "underdoga": chciałem wyzwania, to mam!

Zobacz też
Kolejny medal w dorobku Szeremety! Rywalka bez szans
Julia Szeremeta (fot. Getty)

Kolejny medal w dorobku Szeremety! Rywalka bez szans

| Boks 
Puchar Świata: fantastyczny występ Polaków! Zdobyli 5 medali
Paweł Brach (fot. Getty Images)

Puchar Świata: fantastyczny występ Polaków! Zdobyli 5 medali

| Boks 
Szeremeta poznała pierwszą rywalkę w Pucharze Świata
Julia Szeremeta (fot. Getty)

Szeremeta poznała pierwszą rywalkę w Pucharze Świata

| Boks 
Boks, gala Dzierżoniów Boxing Night [ZAPIS]
Boks, gala Dzierżoniów Boxing Night. Transmisja online na żywo w TVP Sport (29.03.2025)

Boks, gala Dzierżoniów Boxing Night [ZAPIS]

| Boks 
Damian Wrzesiński – Edixon Perez, gala Dzierżoniów Boxing Night [WALKA]
fot. TVP

Damian Wrzesiński – Edixon Perez, gala Dzierżoniów Boxing Night [WALKA]

| Boks 
Najnowsze
Mourinho uderzył trenera rywali! Kolejny skandal [WIDEO]
Mourinho uderzył trenera rywali! Kolejny skandal [WIDEO]
| Piłka nożna / Inne ligi 
Jose Mourinho i zamieszanie po meczu (fot. Getty/X)
Flick ma pomysł na "Lewego". Barca nadal zachwyca!
Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny (fot. Getty).
polecamy
Flick ma pomysł na "Lewego". Barca nadal zachwyca!
Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Krople radości w morzu rozczarowań Legii [KOMENTARZ]
Piłkarze Legii Warszawa (fot. PAP)
Krople radości w morzu rozczarowań Legii [KOMENTARZ]
Robert Błoński
Robert Błoński
Szczęsny z deklaracją w sprawie Ter Stegena. "Będzie to zrozumiałe"
Wojciech Szczęsny (fot. Getty)
Szczęsny z deklaracją w sprawie Ter Stegena. "Będzie to zrozumiałe"
| Piłka nożna / Hiszpania 
Z wakacji po... tryplet? Najlepszy moment kariery Szczęsnego [KOMENTARZ]
Wojciech Szczęsny przeżywa najlepszy czas w karierze (fot. Getty)
polecamy
Z wakacji po... tryplet? Najlepszy moment kariery Szczęsnego [KOMENTARZ]
Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Simeone broni drużyny. "Nie musimy za to przepraszać"
Diego Simeone w meczu z Barceloną (fot. Getty).
polecamy
Simeone broni drużyny. "Nie musimy za to przepraszać"
Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Siemieniec po triumfie: finałów się nie gra, finały się wygrywa
Adrian Siemieniec (fot. PAP)
Siemieniec po triumfie: finałów się nie gra, finały się wygrywa
| Piłka nożna 
Do góry