Dominik Kopeć w 2023 roku przecierał oczy ze zdumienia, gdy zerkał na tablice z wynikami. Był bardzo blisko pokonania magicznej bariery 10 sekund. W sezonie halowym wyhamowała go kontuzja. Teraz chce wrócić i to ze zdwojoną mocą. Liczy na chociaż jeden medal z mistrzostw Europy.
Korespondencja z Rzymu
Filip Kołodziejski, TVPSPORT.PL: – Jak spożytkowałeś ostatnie dni przed wylotem na mistrzostwa Europy?
Dominik Kopeć: – Poprawiliśmy błędy, które popełniałem w poprzednich startach. W Rzymie powinno być dobrze.
– O czym dokładnie mówisz?
– Po kontuzji, wkradło się bardzo dużo braków. Szlifowałem start z bloków. Staraliśmy się, żeby utrzymać dystans w dobrej pozycji i nie odchylać się na ostatnich metrach. W poprzednim roku, w trakcie mistrzostw świata w Budapeszcie, pierwszy dystans wyglądał bardzo dobrze. Później rywale mi odjechali…
– Uraz był poważny. Nie jest to najlepszy czas w twojej karierze...
– I tak się cieszę, że wróciłem do w miarę szybkiego biegania. Początkowo, zakładałem, iż zostanę wykluczony z całego sezonu. Koniec końców, rywalizuję i to na przyzwoitym poziomie. Rezultaty w okolicach 10.20 są obiecujące.
– Przybliżysz, co ci dolegało?
– Nastąpiło zerwanie mięśnia prostego uda. W powrocie pomógł mi bardzo Jakub Surma – fizjoterapeuta, którego poznałem w Lublinie. Dzięki niemu jestem tu, gdzie jestem. Wystarczyły trzy miesiące. Wprowadziliśmy nowe ćwiczenia. Wzmocniłem kontuzjowane miejsce. Uelastyczniliśmy bliznę, by nie ciągnęła mnie podczas biegu. Widzę dużo dobrych efektów tej współpracy.
– Co pomyślałeś, gdy w sezonie halowym znoszono cię z bieżni na noszach?
– Na początku zakładałem, że to nic poważnego. Liczyłem, że wystartuję w sztafecie na Bahamach. Niestety, nie udało się. Kolejne diagnozy, po dokładniejszych badaniach, były gorsze. Pod znakiem zapytania stał występ we Włoszech. Nie chciałem jechać tylko na wycieczkę, a wiedziałem, że mam już minimum.
– Byłeś załamany?
– Miałem dwa gorsze dni. Usłyszałem od lekarza, że nie wrócę już tym sezonie. Na szczęście, praca z fizjoterapeutą przyniosła dobre efekty. Mogę robić coraz więcej. Daję z siebie maksa. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Znów mogę myśleć o bieganiu poniżej 10.20.
– A poniżej 10.00?
– Hmmm... W tym roku będzie o to trudno. Zejść poniżej tej bariery to kosmos. Niewielu Europejczykom udał się ten wyczyn. Już bieganie poniżej 10.10 traktuję jako znakomity poziom.
– Biegałeś już 10.05.
– Piękne uczucie. Dziwię się, jak ja to zrobiłem. Naprawdę – nie wiem. Wszystko wyglądało tak płynnie i łatwo. Warto zaznaczyć, że osiągałem tak szybkie wyniki, popełniając wiele błędów. Gdyby nie wiatr w trakcie niektórych mityngów mogę powiedzieć, że mój rekord życiowy wynosiłby 9.98 albo 9.99 sekundy. Zabrakło szczęścia.
– Trudno było patrzeć w telewizor, gdy koledzy biegali na Bahamach, a ty siedziałeś na kanapie?
– Oj, tak. Szkoda, że im nie wyszło. Nie wiem, jakby się to potoczyło, gdybym był na miejscu. Nadal nie mamy awansu na igrzyska. Nie poddajemy się. Szansa na rewanż w Rzymie. Jeśli wszystko się uda, możemy pobiec w okolicach rekordu Polski. W kadrze są naprawdę szybcy, a do tego młodzi sprinterzy. Robią kosmiczne czasy. Patrząc na skład na papierze, mamy lepszy niż w Monachium. Musimy się spiąć.
– Na co się nastawiasz?
– Czas, w tym przypadku, nie działa na moją korzyść. Finał w Rzymie biorę w ciemno! W rywalizacji sztafet 4x100 metrów chciałbym powtórki z Monachium i brązowego medalu.
– Koniec końców, igrzyska to główny cel?
– Tak. Do wyjazdu do Paryża jeszcze bardzo dużo czasu. Jeśli będziemy mieć awans, potrenuję w spokoju.
– A propos treningów. Wzorujesz się na którejś sprinterskiej legendzie?
– Nie. Nie mam takiej osoby. Kiedyś obserwowałem technikę biegu Marcella Jacobsa. Podobał mi się jego krok biegowy. To tyle. Jeszcze dużo przede mną. Nadal chcę trenować. Liczę na duży przełom. Chcę znów zaskoczyć. Rozkręcam się z biegu na bieg!
Lekkoatletyczne Mistrzostwa Europy w Rzymie będzie można oglądać na antenach Telewizji Polskiej, TVPSPORT.PL, naszej aplikacji mobilnej i SMART TV.
1
3:24.34
2
3:24.89
3
3:25.31
4
3:25.68
5
3:25.80
6
3:32.72
1
7.01
2
7.02
3
7.06
7.07
5
7.10
6
7.10
7
7.12
8
7.14
1
4922
2
4826
3
4781
4
4751
4569
6
4487
7
4455
8
4413
9
4400
10
4362
11
4357
12
4277
13
4181
-
1
20.69
2
19.56
3
19.26
4
19.11
5
18.91
6
18.89
7
18.67
8
18.41
1
8:52.86
2
8:52.92
3
8:53.42
4
8:53.67
5
8:53.96
6
8:54.60
7
8:55.62
8
8:57.00
9
9:04.90
9:06.84
11
9:07.20
-
1
1.99
2
1.95
3
1.92
4
1.92
5
1.92
6
1.89
6
1.89
8
1.85
9
1.80
1
3:04.95
2
3:05.18
3
3:05.18
4
3:05.49
5
3:05.83
6
3:08.28
1
1:44.88
2
1:44.92
3
1:45.46
4
1:45.57
5
1:45.88
6
1:46.47
1
7:48.37
2
7:49.41
3
7:50.48
4
7:50.66
5
7:51.46
6
7:51.77
7
7:55.83
8
7:55.83
9
7:56.41
10
7:56.98
11
7:57.18
12
7:59.81
1
2:11.42
2
2:12.20
2:12.59
4
2:12.65
5
2:14.24
6
2:14.53
7
2:14.58
8
2:15.91
9
2:16.10
10
2:17.83
11
2:19.29
12
2:22.28
13
2:23.00
-