W niedzielę o godzinie 15:00 reprezentacja Polski rozegra pierwszy mecz na Euro 2024. Drużyna trenera Michała Probierza zmierzy się z Holandią. Paweł Wojtala, mimo braku Roberta Lewandowskiego, pozostaje optymistą. – Pokazaliśmy, że potrafimy dobrze bronić. Do tego umiemy przejść w fazę ataku – powiedział w rozmowie z TVPSPORT.PL.
Adrian Janiuk, TVPSPORT.PL: – Pojawiają się głosy mówiące wprost – po co Robert Lewandowski grał w meczu z Turcją. Pana zdaniem można było zostawić naszego lidera na ławce rezerwowych?
Paweł Wojtala (prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, członek zarządu PZPN): – Takie głosy zawsze pojawiają się po fakcie. Wtedy jest znacznie łatwiej interpretować i komentować to co się wydarzyło. Podejmując decyzję jest dużo trudniej. Po pierwsze, Robert szukał rytmu meczowego, ponieważ z Ukrainą zagrał trzydzieści minut. Pojawił się wówczas dla zgromadzonej publiczności. W spotkaniu z Turcją selekcjoner postawił na galowy skład. To zasadne, że trener chciał przetestować optymalne zestawienie. Co do samej kontuzji Lewandowskiego, takie momenty po prostu zdarzają się w życiu każdego sportowca. Wielka szkoda, że nasz kapitan nabawił się urazu tuż przed samymi mistrzostwami Europy. To ogromny cios dla reprezentacji, ale również niego samego, jak i kibiców.
– Lewandowski w ciągu swojej kariery bardzo rzadko był kontuzjowany. Tym bardziej jest to wielki pech.
– Pechowo się złożyło, ponieważ najpierw straciliśmy Arkadiusza Milika, a potem kapitana i lidera. Arek znowu doznał kontuzji kolana, ale na szczęście diagnoza nie była tak zła jak w przeszłości, gdy dwukrotnie zerwał więzadła krzyżowe. Robert to gladiator i rzadko jest niezdolny do gry. Zarówno klub, jak i reprezentacja w zasadzie zawsze mogą na niego liczyć. To była pechowa sytuacja. Gdyby nie grał w spotkaniu z Turcją, mógłby równie dobrze nabawić się urazu gdzie indziej. Chociażby schodząc po schodach w hotelu robiąc dłuższy krok i naciągnąłby sobie mięsień dwugłowy.
– Wobec absencji Lewandowskiego selekcjoner zaskoczy nowymi rozwiązaniami taktycznymi? Spodziewa się pan zmiany w ustawieniu czy trener Probierz będzie trzymał się wypracowanych schematów?
– Trener zawsze musi być przygotowany na inne warianty i reagować na to co dzieje się w drużynie przed meczem czy w jego trakcie. Wydaje mi się, że w tej sytuacji selekcjoner nie będzie zmieniał ustawienia i taktyki. Oczywiście zdarzało się, że trener Probierz czasami stosował oryginale rozwiązania i pomysły. To już jednak nie jest moment na jakieś duże zmiany, które nie były standardem na treningach i w poprzednich spotkaniach. Możemy zakładać, że były ćwiczone warianty z Lewandowskim i bez niego. Będzie okazja sprawdzić się bez kapitana.
– Kto zastąpi Lewandowskiego w meczu z Holandią?
– Karol Świderski, jeśli będzie zdrowy. W jego przypadku uraz jest o wiele mniej poważny, więc są szanse, że Karol będzie mógł wystąpić od pierwszych minut. Tego też do końca nie wiemy, ponieważ każdy organizm reaguje inaczej na urazy. Każdy zawodnik również inaczej się regeneruje. Skręcenie stawu skokowego jest bolesne i rekonwalescencja może trwać ponad tydzień.
– Mimo wszelkich komplikacji pozostaje pan optymistą przed Euro 2024?
– Staram się pozostać dobrej myśli. To jest sport, a nasza reprezentacja została postawiona w takiej, a nie innej sytuacji. Nie ma co rozpaczać, bo mamy innych zawodników wysokiej klasy, dlatego należy im zaufać. Pozostali piłkarze muszą wziąć ciężar odpowiedzialności na siebie. Presja związana z pierwszym meczem będzie bardzo duża, ale po to jest się sportowcem, żeby sobie z nią radzić. To czas, w którym inni mogą się pokazać. Nie jedziemy na turniej jako faworyt, a zagramy w Niemczech z pozycji, która bardziej nam odpowiada. Nie ma wobec nas wielkich oczekiwań, tym bardziej w meczu z Holandią i Francją.
– Spory optymizm wlały w serca kibiców ostatnie mecze towarzyskie. Wszystko komplikują urazy...
– Nie można się załamywać. Druga połowa w meczu z Turcją pokazała, że możemy wygrać nie będąc stroną przeważającą. Rywale znad Bosforu momentami mieli sporą przewagę, ale potrafiliśmy przetrwać trudny czas. Pokazaliśmy, że potrafimy dobrze bronić. Do tego umiemy przejść w fazę ataku, o tym świadczą trzy znakomite akcje w drugiej odsłonie. Stać nas na dobre granie nawet bez Roberta.
– Hamburg to dobre miejsce na otwarcie turnieju dla nas?
– Odpowiem na to pytanie w niedzielę o godzinie 17:00. Odpowiedź determinuje wynik, ale spodziewamy się wielu polskich kibiców, którzy mieszkają w Hamburgu i w całych Niemczech. Volksparkstadion to fantastyczny obiekt, ale będziemy go rozpatrywali tylko i wyłącznie pod kątem wyniku. Stadion robi wrażenie i powinno się naszym zawodnikom dobrze grać. Jadę na wszystkie mecz biało-czerwonych w Niemczech.
Euro w telewizji. Takie imprezy mają przed sobą przyszłość
Szokujące kulisy finału Euro. Policja udaremniła atak ISIS
Trener uczestnika Euro 2024 podał się do dymisji!
Bohater Hiszpanii dotrzymał słowa. Wygląda jak... "Mała Syrenka"
Anglicy niemal pewni. To on zastąpi w kadrze Southgate'a!
Lewandowski łamie przepisy? "Absolutnie jest do zmiany"
Anglicy dziękują Southgate'owi. Piękne słowa Beckhama
17-latek z najładniejszym golem na Euro! UEFA zadecydowała [WIDEO]
Hiszpanie w opałach. Skargę do UEFA złożył na nich... Gibraltar
niedziela, 14.07, 21:00
środa, 10.07, 21:00
wtorek, 09.07, 21:00
sobota, 06.07, 21:00
sobota, 06.07, 18:00